Argumenty zwolenników legalizacji aborcji w pigułce

Materiał przesłany

Na podstawie wielu rozmów przeprowadzonych ze zwolennikami aborcji, także na tym blogu, zestawiłem ich poglądy obok siebie:

1) Aborcję należy dopuścić ze względu na dzieci z nieodwracalnymi wadami rozwojowymi, ponieważ śmierć uwolni je od cierpienia. Natomiast rozrywanie ich ciał szczypcami aborterów czy wymuszanie zgonu w inny sposób podczas aborcji nie powoduje cierpienia. Nieodczuwanie bólu powoduje, że zabicie człowieka to nic złego.

2) Aborcję należy dopuścić również ze względu na cierpienie matek dzieci z nieodwracalnymi wadami rozwojowymi. Rozerwanie dziecka szczypcami przez abortera i wrzucenie zwłok do śmietnika na bioodpady ukoi matczyne cierpienie i wrażliwość na traumę swojego świeżo-zamordowanego, chorego dziecka.

3) Ze względu na wymienione wyżej skrajne przypadki należy dopuścić aborcję dla wszystkich dzieci, także tych zdrowych.

4) Z trójki uwikłanych w przestępstwo gwałtu, tj. gwałciciela, zgwałconej kobiety i narodzonego w ten sposób dziecka karą śmierci należy ukarać to ostatnie. Kobieta niech do traumy gwałtu dołoży traumę aborcji. Jedynie gwałciciela feministki zostawią w spokoju.

5) Aborcja to zwykły rutynowy zabieg. Mimo to aborcja jest zagrożeniem dla fizycznego zdrowia matki, ale tylko w podziemiu aborcyjnym. Aborcja nie może spowodować też problemów ze zdrowiem psychicznym. Natura bez problemu wybacza tak potężną ingerencję w sedno człowieczeństwa jakim jest przekazywanie życia i kobiecy instynkt macierzyński, który uruchamia się wraz z poczęciem dziecka.

6) Aborcję należy zalegalizować ze względu na podziemie aborcyjne, ale kradzieży czy handlu bronią nie można zalegalizować ze względu na to, że wiele osób kradnie lub handluje mimo zakazu.

7) Kobieta ma pełne prawo wyboru także co do swojego poczętego dziecka, natomiast dziecku czy ojcu nie dajmy żadnego wyboru. Absolutnie nielogicznym jest pozwolenie dziecku by się urodziło i potem samo wybrało czy chce żyć. Prawo wyboru należy się tylko kobietom, tylko tym silniejszym, czyli już urodzonym. Takim, które mogą chodzić na manifestacje i bronić swoich praw.

8) Nie ma żadnej różnicy między plemnikiem, a zapłodnioną komórką jajową z własnym kodem DNA. To nie prawda, że pozostawienie jej samej sobie w organizmie kobiety będzie skutkowało narodzinami odrębnej osoby ludzkiej.

9) Nie ma znaczenia kiedy zaczyna się życie człowieka. Liczy się tylko wola kobiety i „świadomość rodzicielstwa”. To nadaje zarodkowi godność osoby ludzkiej.

10) Nie jest dyskryminacją zabicie chorego nienarodzonego dziecka, podczas gdy nie można już zabić takiego samego dziecka, ale zdrowego. Niepełnosprawnym należy dawać równe szanse i nie można ich dyskryminować, ponieważ tacy się już urodzili. No chyba że się jeszcze nie urodzili, wtedy można ich zabić.

11) Nie jest żadnym problemem, że osoba niepełnosprawna od urodzenia czy poczęta wskutek gwałtu będzie dorastała ze świadomością, że jej życie jest gorsze, ponieważ był taki moment, kiedy można było je przerwać, w przeciwieństwie do życia tych lepszych – zdrowych albo chcianych. Wszelkie skojarzenia z rasizmem, eugeniką, a tym samym z nazizmem są absolutnie niedorzeczne. Prawo do zabicia własnego poczętego dziecka jest podstawowym prawem człowieka w postępowym XXI w.

12) Wszystkie kobiety popierają aborcję, a jak nie popierają to dlatego, że cierpią na syndrom sztokholmski. Przeciwnikiem aborcji może być tylko mężczyzna, bo mężczyźni mają w tym interes, zawsze ciemiężyli kobiety. Mężczyzna nie ma prawa bronić najsłabszych (czyli tych nienarodzonych), a każdy który to robi nie ma dziewczyny/żony/dzieci. Jednocześnie największymi autorytetami w kwestii aborcji są mężczyźni utrzymujący się z  jej wykonywania, na czele z dr Dębskim.

13) Musisz popierać zabijanie nienarodzonych dzieci jeśli nie pomagasz w hospicjum. Feministki nie pomagają i popierają aborcję. Kościół pomaga na wiele sposobów, jednak katolicy też powinni popierać aborcję. Musisz popierać zabijanie nienarodzonych dzieci jeśli nie masz niepełnosprawnego dziecka. Zwolennicy aborcji nie mają żadnego problemu z wyjaśnieniem swoich postulatów dzieciom niepełnosprawnym czy poczętym w skutek gwałtu.

14) Inne wyjątkowe rozwiązania możliwe po porodzie takie jak adopcja, okna życia, przyjęcie własnego dziecka są absolutnie niewystarczalne. Tylko śmierć rozwiązuje wszystkie problemy.

Zauważyłem również, że zwolennicy legalizacji aborcji są bardzo wyczuleni, kiedy nazywamy ich „zwolennikami aborcji” – mówią, że są przecież za prawem wyboru, nie za zabijaniem. To tak jakby ktoś powiedział:

Nie popieram zabijania Żydów, ale jestem za tym, żeby dać nazistom wybór. Żydzi czasem mogą mogą przeszkadzać, czasem mogą szkodzić, więc naziści muszą mieć wybór w określonych sytuacjach. Tu chodzi o prawo wyboru, a nie o zabijanie! 

Taki wygląda relatywizm moralny cywilizacji śmierci.

Współczesny człowiek niczego nie będzie bronił tak, jak prawa do własnej rozpusty.

1) Czy mogę powiedzieć MOJE RZECZY, MÓJ WYBÓR? Tak, ale nie do końca. Mogę sobie zniszczyć np. własne krzesło, ale nie mogę go użyć do zabicia czy okaleczenia innej osoby.

2) Czy mogę powiedzieć MOJE PIENIĄDZE, MÓJ WYBÓR? Tak, ale nie do końca. Nie mogę ich wydawać na przestępstwa, a sporą ich częścią muszę podzielić się z państwem i społeczeństwem.

3) Czy mogę powiedzieć MOJE ZWIERZĘTA, MÓJ WYBÓR? Tak, ale nie do końca. Nie mogę się znęcać nad zwierzętami i muszę respektować przepisy o ochronie gatunków i o gatunkach niebezpiecznych.

4) Czy mogę powiedzieć MOJE CIAŁO, MÓJ WYBÓR? Tak, ale nie do końca. Nie mogę się nadto okaleczać, czy np. posiadać narkotyków.
Jeśli postulaty feministek w kwestii aborcji dotyczyłyby rzeczy – zgodzilibyśmy się. Gdyby dotyczyły pieniędzy – zgodzilibyśmy się. Gdyby dotyczyły zwierząt – pewnie już tutaj byłby spór (solanka albo rozerwanie zwierzęcia szczypcami?). Natomiast życie drugiego człowieka nigdy nie może być przedmiotem czyjegoś wyboru (z wyjątkiem sytuacji gdzie spośród dwóch osób można uratować tylko jedną).


Kiedy zaczyna się życie człowieka wg autorów feministycznej, proaborcyjnej inicjatywy ustawodawczej „Ratujmy kobiety”, którą na szczęście odrzucił Sejm?

Zwykle od 12 tygodnia, bowiem do tego momentu można go w świetle prawa pozbawić życia, zakończyć jego rozwój – ale mamy od tego wyjątki:
– w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia dziecka poczętego albo nieuleczalnej choroby, jego życie zaczyna się do 24. tygodnia;
– jeżeli dziecko nienarodzone zostało poczęte w skutek gwałtu to jego życie zaczyna się od 18. tygodnia ciąży.

Feministki swoją ustawę nazwały „o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie”. A więc prawo do życia ma zależeć od świadomości rodziców. Jak widać nauka w XXI wieku nie jest potrzebna, zastępuje ją ideologia.

Historia z życia wzięta:
– Mamusiu, a co to jest ten czarny protest?
– Wiesz, kobiety walczą o to, aby mogły same wybierać czy chcą urodzić bardzo chore dziecko.
– A jak nie chcą urodzić, to co z tym dzieckiem będzie?
– No pan doktor je zabiera.
– A gdzie zabiera?
– Zabiera mamie, żeby już nie było tego chorego dziecka.
– Ono umiera?
milczenie……
– Mamusiu, a jak ja zachoruję, to czy też mnie oddasz panu doktorowi?

Print Friendly, PDF & Email

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *