Inkwizycja – mity, uprzedzenia i kłamstwa

6 mitów na temat Świętej Inkwizycji

Słysząc o Inkwizycji większość współczesnych ludzi oczyma wyobraźni widzi płonące stosy i miecze zakonników rozbijające głowy niewiernych. Nic bardziej mylnego – historia Inkwizycji to jedna z najbardziej kłamliwie zmitologizowanych opowieści w dziejach świata. Poznaj sześć głównych mitów na temat Świętej Inkwizycji. Nie daj się oszukiwać historycznym ignorantom!

1.       Niesprawiedliwość procesów Inkwizycji

To nieprawda, że inkwizytorzy byli jednocześnie prokuratorami, sędziami i katami. Procesy inkwizycyjne były wyjątkowo niespieszne i drobiazgowe, opatrzone dodatkowymi zabezpieczeniami korzystnymi dla oskarżonych. Surowo karano świadków składających fałszywe zeznania. Istniała możliwość odmowy zeznań (nieznana w ówczesnym sądownictwie). Co więcej, sędziowie sprzeniewierzający się zasadom procesu byli odwoływani – stanowili bowiem zagrożenie dla autorytetu Kościoła.

 

2.       Inkwizycja to tortury

Tortury były w czasach inkwizycji domeną władz świeckich – papież Aleksander IV zakazał duchownym uczestniczenia w tym procederze. Sama Inkwizycja zabraniała np. torturować dzieci, starców czy kobiet w ciąży. Nigdy nie torturowano oskarżonych na rozprawie wstępnej, a jedynie wówczas, gdy wina została niezbicie udowodniona, a oskarżony jej zaprzeczał. Mało tego, wydobyte tak przyznanie się do winy musiało być dobrowolnie powtórzone nie szybciej niż po 24 godzinach – to ewenement na skalę tamtych czasów!

 

3.       Inkwizycja wszystkich paliła na stosie

 

Nic bardziej mylnego. Spośród wszystkich, którzy stanęli przed obliczem Inkwizytora najwyżej 1,5 proc. zostało skazanych na śmierć. To maksimum kilka tysięcy ludzi w ciągu kilku stuleci – więcej ofiar przyniosły wypadki samochodowe, do których doszło na świecie w ciągu dwóch, czy trzech ostatnich dni! O wiele częściej niż heretycy w krajach katolickich płonęły czarownice w krajach protestanckich. Karami Inkwizycji często była ofiara na Mszę św., nakaz noszenia okrycia pokutnego, cenzura czy… areszt domowy.

 

4.       Inkwizycji bali się wszyscy

Nie wszyscy, ale ci, którzy dopuścili się jawnego szerzenia niebezpiecznych herezji. Inkwizycja cieszyła się bowiem szerokim poparciem społecznym – herezja stawała się wszak wykroczeniem przeciwko porządkowi świeckiemu. Często ów sąd wyręczał też świeckich władców chcących pozbyć się heretyków.

5.       Inkwizycja sądziła wyłącznie światłych naukowców

W dyskusjach o Inkwizycji często pojawia się argument sądzenia uczonych – zawsze pada nazwisko Galileusza. To jednak tylko kilka osób, maleńki promil – inkwizycja orzekała głównie w sprawach wyznawców obłąkanych idei, gotowych w imię swoich herezji przemienić świat w jeden wielki obóz koncentracyjny. Gdyby Inkwizycja działała w XX wieku, zwyrodnialcy i szaleńcy typu Rosenberga, Goebbelsa, Mengele czy Łysenki, nie zyskaliby możliwości realizacji swoich pomysłów.

6.       Inkwizytorzy to potwory rodem z „Imienia róży”

Jednym z najbardziej znanych dziś Inkwizytorów jest Bernard Gui – przedstawiony w powieści „Imię róży” jako żądny swądu palonych czarownic psychopata. W rzeczywistości zakonnik ów był sumiennym i dbającym o rzetelność procesu sędzią. Sam Umberto Eco – twórca zakłamanego obrazu dominikanina w powieści przeniesionej na ekrany kin – przyznał się, że oczernił tę postać, bo „pasowało mu to do koncepcji”. A ojcu Bernardowi już za życia przypisywano cudowne uzdrowienia, domagając się nawet jego kanonizacji

http://www.pch24.pl/6-mitow-na-temat-swietej-inkwizycji,25754,i.html#ixzz4qYPIyTay

 

o zdumiewające, jak – w dobie Internetu – wielu blogerów ciągle powtarza nieprawdy i głupstwa o inkwizycji. Polskie prokuratury i sądownictwo mogłyby się uczyć praworządności od średniowiecznego systemu śledczo-sądowego Kościoła Katolickiego.

 

W tekście Dekretów Soboru w Vienne, podpisanych przez  Klemensa V – pierwszego papieża w niewoli awiniońskiej, widać dobitnie, jak Kościół troszczył się, aby postępowania przeciwko heretykom były prowadzone rzetelnie.
DEKRETY Soboru w Vienne (1311-1312)
[26. Przeciw nadużyciom w działaniu inkwizytorów] 
[26, 1]Stolicę Apostolską niepokoi skarga słyszana od wielu, że niektórzy inkwizytorzy, którym zleciła działanie przeciw złu herezji, przekraczają powierzone im uprawnienia i w niektórych przypadkach tak powiększają działanie swej władzy, że to, co przezorną czujnością tej Stolicy zbawiennie przewidziano dla wzrostu wiary, wyrządza wiernym szkodę, kiedy pod pretekstem pobożności krzywdzeni są niewinni.
[26, 2]Trud inkwizycji przyniesie o tyle więcej korzyści, o ile badać będzie grzech zgodnie z wymogami prawa, pilnie i ostrożnie. Dlatego dla chwały Bożej i wzrostu wiary postanawiamy, że zadanie to winni wypełniać zarówno biskupi diecezjalni, jak i inkwizytorzy mianowani przez Stolicę Apostolską, po oddaleniu wszelkich uczuć cielesnych, nienawiści czy strachu, bez oczekiwania na korzyści doczesne. Każdy z nich niezależnie może wzywać, aresztować, ująć i trzymać w więzieniu pod strażą, nakładając, gdy uzna za konieczne, żelazne kajdany na ręce i nogi – za co czynimy go odpowiedzialnym w sumieniu; może też prowadzić śledztwo przeciwko tym, których zbadanie uzna za pożyteczne ze względu na sprawę Bożą i sprawiedliwość.
[26, 3]Jednak biskup bez inkwizytora, a inkwizytor bez biskupa diecezji lub jego przedstawiciela, a w razie wakatu stolicy biskupiej, bez delegata kapituły, nie może: wtrącać do więzienia ciężkiego i ścisłego, które uchodzi raczej za karę a nie areszt; wydawać uwięzionych na tortury ani wydawać przeciwko nim wyroku, jeśli mają możliwość spotkania w ciągu ośmiu dni od jego zażądania. Inna procedura jest nieważna na mocy samego prawa. Jeśli biskup czy delegat kapituły, w razie wakatu biskupstwa, nie może lub nie chce osobiście spotkać się z inkwizytorem, a inkwizytor z jednym z nich, mogą naradzić się czy dojść do porozumienia za pośrednictwem delegowanych osób lub listownie.
[26, 4]Wiemy, że ostatnio w przetrzymywaniu ludzi związanych z herezją w więzieniach, nazywanych gdzieniegdzie potocznie murami, dopuszczano się wielu oszustw. Pragnąc temu zapobiec, postanawiamy, że każde takie więzienie czy mur, które chcemy, aby w przyszłości wspólnie używał biskup i inkwizytor, miało dwóch głównych strażników, dyskretnych, gorliwych i wiernych: jednego wybranego i utrzymywanego przez biskupa, drugiego wybranego i utrzymywanego przez inkwizytora. Każdy z nich może mieć uczciwego i godnego zaufania pomocnika. Do każdego pomieszczenia tego więzienia czy muru będą dwa różne klucze, trzymane po jednym przez każdego ze wspomnianych strażników, które mogą przekazać swoim pomocnikom, gdy im przypadnie pełnienie straży nad uwięzionymi.
[26, 5a]Strażnicy ci zanim podejmą swe obowiązki przysięgną na święte Boże Ewangelie dotykając ich, wobec biskupa lub w razie wakatu stolicy wobec kapituły i inkwizytora lub jego przedstawicieli: że wiernie okażą wszelką gorliwość i troskę, na ile to możliwe, w pełnieniu dozoru nad uwięzionymi, którzy za wspomnianą zbrodnię zostali lub zostaną powierzeni ich straży; że jeden nie powie w sekrecie żadnemu z uwięzionych nic, czego by nie słyszał drugi strażnik; że nie ujmą niczego z racji, którą więźniowie otrzymują ze wspólnego przydziału więziennego ani z tego, co ofiarują im rodzice, przyjaciele czy inne wierne osoby, chyba że zabroni im tego zarządzenie biskupa, inkwizytora czyjego komisarzy – obiecają, że w tym względzie nie dopuszczą się nadużycia. Przysięgę tę złożą też wobec tych samych osób pomocnicy strażników, zanim podejmą swe obowiązki.
[26, 5b]A ponieważ często się zdarza, że biskupi mają własne więzienia, a nie wspólne z inkwizytorami, chcemy i surowo nakazujemy, aby strażnicy skierowani przez biskupa, a w razie jego wakatu przez kapitułę, do pilnowania uwięzionych za zbrodnię herezji, a także ich pomocnicy, złożyli tę samą przysięgę przed inkwizytorami lub ich przedstawicielami.
[26, 5c]Także notariusze obecni przy śledztwie przysięgną przed biskupem i inkwizytorem lub jego zastępcami, że wiernie wypełnią swój obowiązek. To samo uczynią inni niezbędni w pełnieniu tych obowiązków.
[26, 6]Zbyt ciężką winą jest brak działania w celu usunięcia zła herezji, którego to działania domaga się ta zaraźliwa choroba; równie ciężkie i godne potępienia jest złośliwe obwinianie o tę niegodziwość ludzi niewinnych. Dlatego biskupowi, inkwizytorowi i innym jego przedstawicielom polecamy na mocy świętego posłuszeństwa i pod groźbą potępienia wiecznego, aby postępowali przeciwko podejrzanym czy oskarżonym o taką niegodziwość ostrożnie, ale stanowczo, aby w złej wierze i fałszywie, poprzez oszustwo, nikogo nie obwinili o tak wielki grzech, a sami nie pozwolili powstrzymać się żadnym przeszkodom w prowadzeniu śledztwa.
[26, 7]Jeśli kierowani nienawiścią, przychylnością czy miłością, oczekiwaniem zarobku czy korzyści doczesnej, wbrew sprawiedliwości i własnemu sumieniu, zaniechają wystąpienia przeciw komukolwiek w sytuacji, kiedy mieli koniecznie to uczynić, bądź z tych względów obwinia kogoś przewrotnie o ten błąd lub utrudnianie im pełnienia obowiązków i ośmielą się z tego powodu w jakikolwiek sposób go dręczyć, to biskup lub przełożony – oprócz innych kar proporcjonalnych do ciążącej na nich winy -zostaje zawieszony na trzy lata w urzędzie, inni zaś przez sam fakt popadają w ekskomunikę. Mogą być od niej uwolnieni tylko przez biskupa Rzymu, z wyjątkiem niebezpieczeństwa śmierci, i to po uprzednim zadośćuczynieniu, bez względu na jakikolwiek przywilej.
[26, 8]Za aprobatą świętego soboru chcemy, aby pozostały ważne i zachowały swą moc inne postanowienia, wydane w sprawie inkwizycji przez naszych poprzedników, o ile nie są sprzeczne z obecnym dekretem.
[27. O tym samym]
[27, 1]Nie chcąc, aby niegodziwość heretycka przyćmiła blask wiary mrokiem i ciemnością z powodu nierozważnych i niegodnych czynów któregoś z inkwizytorów, za zgodą świętego soboru zarządzamy, że odtąd urzędu inkwizycji nie można nikomu powierzać, jeśli nie ukończył czterdziestu lat życia. Surowo nakazujemy, aby żaden komisarz – mianowany przez inkwizytorów, biskupów lub w razie wakatu przez kapitułę – pod pretekstem czynności inkwizytorskich od nikogo nie wymuszał bezprawnie pieniędzy ani nie usiłował świadomie, korzystając z uprawnień urzędu, zagarniać dóbr kościoła, którego księża winni są grzechu [herezji], nawet na rzecz Kościoła. Jeśli w tym czy w czymś innym postąpią inaczej, postanawiamy, że przez sam fakt podlegają ekskomunice, od której nie mogą zostać uwolnieni, z wyjątkiem niebezpieczeństwa śmierci, dopóki w pełni nie zadośćuczynią zwracając poszkodowanym wymuszone pieniądze, bez możliwości odwoływania się do żadnych przywilejów, układów czy zwolnień.
[27, 2]Notariusze i funkcjonariusze pełniący obowiązki przy tym urzędzie, a także bracia i towarzysze inkwizytorów i ich komisarzy, którzy dowiedzą się potajemnie, że inkwizytorzy lub komisarze dopuścili się takich nadużyć, jeżeli chcą uniknąć gniewu i obrazy Boga oraz Stolicy Apostolskiej, niech postarają się dyskretnie zganić ich surowo i skłonić do naprawy błędu. Jeśli będzie im o tym wiadomo i w razie konieczności będą mogli tego dowieść, powinni skrupulatnie donieść kompetentnym w takich sprawach ich przełożonym. Oni zaś ze swej strony zobowiązani są odsunąć od urzędu inkwizytorów i komisarzy, którzy okazali się winnymi, a po usunięciu należycie ukarać innymi karami czy zmusić do poprawy.
[27, 3]Gdy przełożeni inkwizytorów zaniedbają to uczynić, chcemy, aby wszystko, o czym powiedziano wyżej, zostało im zakazane przez ordynariuszy miejsca, którym na mocy świętego posłuszeństwa surowo nakazujemy i polecamy każdą taką sprawę podawać do wiadomości Stolicy Apostolskiej. Stanowczo zabraniamy inkwizytorom jakiegokolwiek nadużywania pozwolenia na noszenie broni i posiadania innych funkcjonariuszy niż ci, którzy są im niezbędni i którzy poświęcą się razem z nimi pełnieniu tych obowiązków.
………………………………..
Nikomu z ludzi w żaden sposób nie wolno słowa tej naszej deklaracji, polecenia i zalecenia, odpowiedzi, zakazu i nakazu, konstytucji, orzeczeń i woli przekraczać ani ośmielać się zuchwale jej sprzeciwiać. Jeśli ktoś poważy się na to, niech wie, że ściągnie na siebie gniew Boga wszechmogącego i świętych apostołów Piotra i Pawła.
—————————————
A zatem:
  • Kościół stale troszczył się o to, aby pod pozorem pobożności nie były podejrzewane i krzywdzone niewinne osoby.
  • Czyny heretyckie mogli ścigać tylko duchowni ustanowieni przez Stolicę Apostolską – biskupi i inkwizytorzy, mianowani przez Papieża.
  • Śledztwa prowadzone przeciwko heretykom miały być szczególnie wnikliwe i ostrożne.
  • Wyroki oraz przekazywanie podejrzanych do ciężkich więzień mogło być ustalane wyłącznie w porozumieniu pomiędzy inkwizytorami i biskupami. Brak porozumienia czynił procedurę nieważną z mocy samego prawa.
  • Biskupi i inkwizytorzy, każdy z osobna, mianowali własnych strażników w więzieniach, którzy się wzajemnie kontrolowali, aby zapobiegać oszustwom i nadużyciom.
  • Na straży rzetelności śledztw stali także notariusze.
  • W stosunku do winnych nadużyć – oprócz innych kar – były wyciągane konsekwencje w postaci ekskomuniki, od której mógł uwolnić tylko biskup Rzymu, i to jeśli winny wcześniej zadośćuczynił ofierze. Biskupi byli zawieszani na trzy lata na urzędzie.
  • Inkwizytorzy musieli mieć ukończone 40 lat.
  • Wymuszanie pieniędzy i innych dóbr pod pozorem czynności inkwizytorskich, nawet na rzecz Kościoła, było zagrożone ekskomuniką, a uwolnienie od niej mogło się odbyć dopiero po pełnym zadośćuczynieniu poszkodowanemu.
  • Notariusze i inni zatrudnieni przy ich urzędach oraz  bracia i towarzysze inkwizytorów, gdy dowiedzieli się o nadużyciach byli zobowiązani wezwać winnych do naprawy błędów oraz zawiadomić przełożonych. Winni byli odsuwani od urzędów oraz karani i zmuszani do poprawy. Ordynariusze miejsca, w razie niedopełnienia powyższych obowiązków przez przełożonych inkwizytorów, byli zobowiązani zawiadomić Stolicę Apostolską.
Jak widać Kościół, dbał o prawa osób podejrzewanych o herezje i – świetnie znając niedoskonałą ludzką naturę – ostro kontrolował inkwizytorów, aby nie przekraczali swoich uprawnień.
Należałoby sobie tylko życzyć, aby podobnym rygorom podlegali – na przykład – polscy prokuratorzy i sędziowie.
więcej na:

19 NIEZNANYCH FAKTÓW NA TEMAT ŚWIĘTEJ INKWIZYCJI

Przeczytaj jeszcze  Olbrzymie zbrodnie Inkwizycji - największe ściemy ateizmu

http://www.analizy.biz/marek1962/inkwizycja.htm

http://analizy.biz/marek1962/inkwizycja.pdf

Print Friendly, PDF & Email

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *