Ireneusz i Trójjedyny Bóg

    Dla antytrynitarzy dość niewygodne są poglądy Ireneusza z Lyonu (ur. 130-40). Jednak i jego nauki o Bogu są czasem przez nich przedstawiane jako rzekomo potwierdzające ich antytrynitarną wykładnię.

Przykładowo Świadkowie Jehowy w Strażnicy Nr 14, 1990 s. 21-23, w artykule pt. „Przeciw fałszywej wiedzy”, przedstawili życiorys, niektóre nauki i dorobek Ireneusza. Nie przedstawili jednak tego rzetelnie. Dopuścili się wielu przemilczeń, a zacytowali z jego dzieł tylko te fragmenty, które nie piętnują tych nauk gnostyków, które są podobne do ich wykładni. Świadkowie Jehowy w tym artykule nie napisali nic o wierze Ireneusza w Bóstwo Chrystusa i Boga w Trzech Osobach.

Na końcu swego artykułu Świadkowie Jehowy napisali:

„Niemniej wysoko sobie cenimy świadectwo człowieka, który śmiało występował w obronie natchnionego spisanego Słowa Bożego, przekładając je nad tradycje ludzkie” (j/w. s. 23).

Oby ta opinia obowiązywała wszystkich czytelników Strażnicy i dotyczyła też jego nauk, które poniżej przedstawimy.

Oto czego nauczał Ireneusz:

1) Zrodzony, a nie stworzony i odwieczny Syn Boży.

2) Bóstwo Chrystusa i cześć dla Niego.

3) Osobowość Ducha Świętego.

4) Trójca Święta.

Poniżej przedstawiamy obszerne cytaty z zachowanych dzieł Ireneusza tzn. „Wykład Nauki Apostolskiej” (Demonstratio apostolicae praedicationis) i „Przeciw herezjom” (Adversus haereses) oraz opinie antytrynitarzy.

Zrodzony, a nie stworzony i odwieczny Syn Boży

Antytrynitarze czasem przywołują Ireneusza jako tego, który rzekomo stosuje do Jezusa tekst Prz 8:22 (np. Świadkowie Jehowy patrz ich „‘Wieczyste zamierzenie’ Boże odnosi teraz triumf dla dobra człowieka” 1978 s. 27). Sugerują przez to, że nauczał on o stworzeniu Syna, tak jak oni. Tymczasem Ireneusz wcale tego tekstu nie odnosi do Jezusa lecz do Ducha Św., którego nazywa Mądrością („Przeciw herezjom” 4:20,3) i cytuje go następująco: „Pan mnie stworzył początkiem swych dróg w swoich dziełach, przed wiekami założył mnie, na początku, nim uczynił ziemię, nim uczynił otchłań, nim powstały strumienie wód, przed ustaleniem gór, przed wszystkimi wzgórzami rodzi mnie”. Widać więc, że Ireneusz poprzez wymienność słów „stworzył”, „założył”, „rodzi mnie” nie sugeruje, ani nie naucza o stworzeniu Ducha Św., a jedynie poprzez specyficzny rodzaj literacki Księgi Przysłów mówi o istnieniu Jego w odwieczności. Mówią o tym kolejne słowa tego rozdziału Ireneusza:

„Słowo, to jest Syn, było zawsze z Ojcem, co wiele razy już udowodniliśmy. Także Mądrość, którą jest Duch, była przy Nim przed wszelkim stworzeniem” („Przeciw herezjom” 4:20,3).

Na dodatek Świadkowie Jehowy w powyższej swej publikacji nie podają żadnego źródła Ireneusza, które miałoby nauczać tak jak oni.

Oto czego on nauczał o zrodzeniu i odwieczności Syna:

„Panem jest Ojciec i Panem jest Syn, Bogiem jest Ojciec, Bogiem jest Syn, bo zrodzony z Boga jest Bogiem [por. J 1:18]. I tak według substancji, swej mocy i istoty ukazuje się jeden Bóg, zaś wedle porządku naszego zbawienia to Syn i Ojciec” („Wykład Nauki Apostolskiej” 47).

„Przez stworzenie Słowo objawia Boga jako Stwórcę (…) przez Syna zaś objawia Ojca, który zrodził Syna” („Przeciw herezjom” 4:6,6).

„Ten Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa przez swoje Słowo, którym jest Syn jego, przezeń się się objawia i ukazuje wszystkim, którym się objawia. Poznają Go bowiem ci, którym objawi się Syn. Zawsze współistniejący z Ojcem Syn, dawno i od początku zawsze objawiał Ojca aniołom, archaniołom…” („Przeciw herezjom” 2:30,9).

„Gdyby więc kto zechciał nas zapytać: W jaki sposób Syn został wydany przez Ojca, wówczas odpowiemy mu, że to wydanie, czy zrodzenie, czy wyniknięcie czy otworzenie czy jakimkolwiek innym słowem określimy je – nikomu nie jest znane, bo jest niewysłowione. Nie zna go Walentyn, ani Marcjon, ani Saturnin, ani Bazylides, ani aniołowie, ani archaniołowie, ani książęta, ani moce, lecz zna je tylko sam Bóg Ojciec, który go zrodził i Syn, który został zrodzony. Skoro więc zrodzenie jego jest niewysłowione, to nie są przy zdrowych zmysłach ci, co próbują opisać Jego narodzenie i wydanie, bo obiecują opowiedzieć w słowach to, co w słowach wyrazić się nie da” („Przeciw herezjom” 2:28,6).

„Ukazano więc jasno, że Słowo, które było na początku u Boga, Słowo, przez które wszystko się stało i które stale było przy rodzaju ludzkim, teraz, w ostatnich czasach, w chwili przewidzianej przez Ojca, zjednoczyło się ze swoim stworzeniem i stało się znoszącym cierpienie człowiekiem. W ten sposób zostaje odrzucone twierdzenie przeciwne, ludzi, którzy mówią: jeśli Chrystus wtedy się narodził, to nie było Go przedtem. Uzasadniliśmy bowiem, że jako Syn Boży nie zaczął wtedy istnieć, będąc przecież zawsze przy Ojcu, ale gdy przyjął ciało i stał się człowiekiem” („Przeciw herezjom” 3:18,1).

„Bóg stworzył na początku Adama nie dlatego, że potrzebował ludzi, ale aby mieć kogoś, w kim mógłby złożyć swoje dobrodziejstwa. Bo nie tylko przed powstaniem Adama, ale także przed wszelkim stworzeniem Słowo wychwalało swego Ojca, trwając w Ojcu i odbierając chwałę od Ojca, tak jak samo rzekło: ‘Ojcze, otocz mnie tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał’.” („Przeciw herezjom” 4:14,1).

„Nie jesteś człowieku, bytem niestworzonym, nie istniejesz razem z Bogiem jak jego własne Słowo” („Przeciw herezjom” 2:25,3).

„Wprawdzie nie jest to pełna myśl o Ojcu wszystkiego, ale to znacznie godniejszy sposób mówienia, niż mówienie tych [heretyków], którzy powstanie słowa ludzkiego przenoszą na odwieczne słowo Boże i o Jego początku i pochodzeniu mówią tak, jak o własnym słowie” („Przeciw herezjom” 2:13,8).

„Nie jest zatem tak, że Słowo (…) nie poznało Ojca, jak uczą ludzie tego rodzaju [gnostycy]. Byłoby to wprawdzie prawdopodobne w wypadku pochodzenia ludzi, bo często nie znają swoich rodziców. Jeśli chodzi o Słowo Ojca, jest to całkowicie wykluczone. Bo jeśli istnieje w Ojcu, to i poznaje tego, w którym istnieje, a więc nie pozostaje w niewiedzy o sobie samym” („Przeciw herezjom” 2:17,8).

„według ducha zaś Synem Bożym preegzystującym u Ojca, zrodzonym przed wszelkim stworzeniem świata a objawionym w ostatnich czasach w postaci człowieka, on, Słowo Boże, który jednoczy i streszcza w sobie wszystko, co jest na niebie i na ziemi” („Wykład Nauki Apostolskiej” 30).

„dla Boga Syn istnieje nie tylko zanim objawił się w świecie, ale także zanim świat powstał. Jako pierwszy prorokował to Mojżesz w słowach po hebrajsku: Barasith bara Elovim basan benowam samenthares, a co tłumaczy się (…): ‘Syn (był) na początku, następnie Bóg stworzył niebo i ziemię’ [Rdz 1:1]. Poświadcza to także (…) mówiąc: przed jutrzenką zrodziłem cię i przed słońcem trwa imię twoje [Ps 110:3; 72:17]. Jest więc przed stworzeniem świata, gdyż razem ze stworzeniem świata powstały gwiazdy. (…) Dla Boga bowiem istnieje Syn na początku, przed powstaniem świata; dla nas zaś teraz, gdy się objawia. Nie był zatem dla nas przedtem, ponieważ nie znaliśmy go. Dlatego też i jego uczeń Jan mówiąc nam kim jest Syn Boży, który był u Ojca zanim świat powstał i że przez niego wszystko się stało, co się stało, mówi tak: Na początku było Słowo i Słowo było u Boga, wszystko przez niego się stało, a bez niego nic się nie stało [J 1:1-3]. Bardzo jasno wskazuje, że na początku Słowo było razem z Ojcem, przez nie wszystko się stało i tym (Słowem) jest jego Syn” („Wykład Nauki Apostolskiej” 43).

Nazywając kilkakrotnie Syna i Ducha „Rękami Boga” Ireneusz stwierdza ich współwieczność z Ojcem:

„Przez Ręce Ojca [por. Rdz 2:7] to jest przez Syna i Ducha powstaje człowiek na podobieństwo Boże, a nie tylko część człowieka” („Przeciw herezjom” 5:6,1). Patrz poniżej rozdział „Trójca Święta”.

Ireneusz wskazuje też na odwieczność Syna, jako Światłości, przez pokazanie pochodzenia światła od jego źródła:

„Bo nawet później zapalona pochodnia nie ma innego światła od palącej się wcześniej. Gdy wszystkie ich płomienie schodzą się razem, wracają do pierwotnej jedności i stają się znów jednym światłem, które było na początku. I wtedy nie da się już ustalić, które światło było wcześniej, a które później, bo wszystkie w całości są jednym” („Przeciw herezjom” 2:17,4).

To, że Ireneusz uważał Jezusa za Stwórcę, a nie stworzenie przedstawił też w następujących słowach:

„Prawdziwym Stwórcą świata jest Słowo Boże, to jest Pan nasz, który w ostatecznych czasach stał się człowiekiem i chociaż przebywał na świecie w niewidzialny sposób, obejmował wszystko, co zostało stworzone, i związany był z całością stworzenia, ponieważ był Słowem Bożym, zarządzającym wszystkim i porządkującym wszystko. I dlatego przyszło Ono do swego w sposób widzialny i stało się ciałem” („Przeciw herezjom” 5:18,3).

„A więc ten, ale tylko ten, co wraz ze Słowem wszystko stworzył, powinien słusznie nazywać się Bogiem i Panem, natomiast wszystko co zostało stworzone, nie może być określane tą sama nazwą” („Przeciw herezjom” 3:8,3).

Gdyby Jezus był stworzeniem nie mógłby być określany tytułami „Pan” i „Bóg”, a jednak Ireneusz tak nazywa Chrystusa, co zobaczymy poniżej.

Jezus-Człowiek stworzeniem Ojca

Ireneusz Chrystusa nazywa stworzeniem ale wyłącznie, gdy mówi o Jego ludzkiej naturze, gdy został On stworzony jako człowiek w swym narodzeniu z Maryi.

„Jeśli pierwszy Adam został wzięty z ziemi i ukształtowany przez Słowo Boże, trzeba, żeby to samo Słowo, rekapitulując w sobie samym Adama, miało podobieństwo z Jego narodzeniem. Dlaczego więc Bóg nie wziął ponownie ziemi, ale z Maryi dokonał tego stworzenia? Aby nie powstało jakieś inne stworzenie, jak tylko to, które ma być zbawione, przeciwnie, aby zrekapitulowane zostało to samo stworzenie przy zachowaniu podobieństwa” („Przeciw herezjom” 3:21,10).

Bóstwo Chrystusa i cześć dla Niego

Antytrynitarze zwalczając Bóstwo Chrystusa uważają, że Ireneusz nauczał tak jak oni. Przykładowo Świadkowie Jehowy, choć nie podają z jakiego dzieła Ireneusza czerpią materiał, piszą:

„Ireneusz, który zmarł około roku 200 n.e., oświadczył, że Jezus w swoim bycie przedludzkim był odrębną jednostką i podlegał Bogu. Zaznaczył, że Jezus nie dorównuje ‘Prawdziwemu i jedynemu Bogu’, który ‘jest najwyższy nad wszystkimi i poza Nim nie ma żadnego innego’.” („Czy wierzyć w Trójcę?” 1989 s.7).

Oto inna opinia Świadków Jehowy, przecząca zapewne powyższej:

„‘Ojcowie’ żyjący w II wieku n.e. na przykład Ignacy z Antiochii, lub Ireneusz z Lyonu co prawda głosili poglądy, w których najwyżej można by się dopatrywać wiary w podwójnego Boga, złożonego z Ojca i Syna” (Strażnica Rok CVI [1985] Nr 3 s.21).

W jeszcze innej publikacji wymieniając np. Ireneusza Świadkowie Jehowy piszą:

„ten i ów pod pewnymi względami zrównuje Ojca z Synem, ale pod innymi uważa Syna za istotę podporządkowaną Bogu Ojcu” (Strażnica Nr 7, 1992 s.29).

Oczywiście autorzy Strażnicy nie napiszą już, że te „pewne względy”, o których wspominają, to ludzka lub boska natura Chrystusa.

Zastanowić by się należało też, czy cytowane wypowiedzi Świadków Jehowy dadzą się ze sobą uzgodnić.

Oto nauka Ireneusza:

„Jeśli zaś nikt nie może odpuszczać grzechów, jak tylko sam Bóg, te zaś odpuścił Pan i tak leczył ludzi, to jasne jest, że to on był Słowem Bożym, które stało się Synem człowieczym, który otrzymał od Ojca władzę odpuszczania grzechów, ponieważ jednoczesnie był człowiekiem i Bogiem. Jako człowiek cierpiał razem z nami, jako Bóg ulitował się nad nami i odpuścił nasze winy, gdyż byliśmy winni Stwórcy, naszemu Bogu” („Przeciw herezjom” 5:17,3).

„Ten Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa przez swoje Słowo, którym jest Syn jego, przezeń się się objawia i ukazuje wszystkim, którym się objawia. Poznają Go bowiem ci, którym objawi się Syn. Zawsze współistniejący z Ojcem Syn, dawno i od początku zawsze objawiał Ojca aniołom, archaniołom…” („Przeciw herezjom” 2:30,9).

„Otóż tak samo Słowo Boże z patriarchami przed Mojżeszem rozmawiało z wysokości Bóstwa i chwały; z tymi co byli pod Prawem, ze stanowiska kapłańskiego, a gdy następnie stał się dla nas człowiekiem zesłał na cały świat dar niebieskiego Ducha” („Przeciw herezjom” 3:11,8).

„Bóg stał się człowiekiem i sam Pan zbawił nas, dając nam znak [w swoim narodzeniu] z Dziewicy” („Przeciw herezjom” 3:21,1).

„aby [człowiek] mógł oglądać Boga i ogarnąć Ojca, to dlatego Słowo Boże stało się człowiekiem i Synem Człowieczym, żeby przyzwyczaić ludzi do przyjmowania Boga i żeby Bóg, według upodobania Ojca, przyzwyczajał się do zamieszkiwania w człowieku” („Przeciw herezjom” 3:20,2).

„aby przed Chrystusem Jezusem, naszym Panem, Bogiem [niektóre przekłady], Zbawicielem i Królem według postanowienia niewidzialnego Ojca, zgięło się wszelkie kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych i aby wszelki język go wyznawał” („Przeciw herezjom” 1:10,1).

„W końcu Słowo ukazało Ojca w sposób widzialny, niemal dotykalny i chociaż nie wszyscy podobnie w niego wierzyli, to jednak wszyscy zobaczyli Ojca w Synu [por. J 14:9]. Niewidzialnym w Synu jest Ojciec, widzialnym w Ojcu jest Syn. Dlatego podczas jego pobytu [na ziemi] wszyscy mówili o Chrystusie i nazywali go Bogiem” („Przeciw herezjom” 4:6,6).

„Służył bogatej i wielorakiej woli Ojca, ponieważ sam jest Zbawcą tych, którzy są zbawieni, i Panem tych, którzy są pod jego panowaniem, i Bogiem tego, co stworzone, i Jednorodzonym Ojca, i Chrystusem, którego zapowiedziano, i Słowem Boga wcielonym, gdy nadeszła pełnia czasu, w którym wypadało, by Syn Boży stał się Synem Człowieczym” („Przeciw herezjom” 3:16,7).

„Będzie również sądził ebionitów. Jak mogą się uratować, jeśli nie jest Bogiem ten, który sprawia ich zbawienie na ziemi? Jak przyjdzie człowiek do Boga, jeśli to nie Bóg przyszedł na człowieka? (…) Jak więc jest on większy od Salomona i większy od Jonasza albo Panem wobec Dawida, jeśli nie miałby innej istoty niż oni?” („Przeciw herezjom” 4:33,1-7).

„Teraz, jako że Słowo Boże było człowiekiem, urodzonym z pnia Jessego i synem Abrahama, Duch Boży spoczął na Nim i został On konsekrowany, by nieść dobrą nowinę maluczkim; jako Bóg zaś nie sądził na podstawie pozorów ani nie potępiał na podstawie pogłosek” („Przeciw herezjom” 3:9,3).

„Mówi także prorok, że Chrystus po zmartwychwstaniu rozkazuje narodom. Miał bowiem zmarły powstać z martwych, być wyznawany i w wierze uznawany za Syna Bożego, Króla. Dlatego mówi: A jego powstanie będzie wspaniałe [Iz 11:10], to jest będzie chwałą. Wówczas został bowiem jako Bóg uwielbiony, gdy powstał z martwych” („Wykład Nauki Apostolskiej” 61).

„A zatem przez tę wypowiedź, że według ciała Chrystus będzie z rodu Dawida, że będzie Synem Bożym, ponieważ zmarły powstanie, że z wyglądu będzie człowiekiem, ale z mocy Bogiem i w jaki sposób sam będzie Sędzią całego świata i jak sam będzie Sprawcą sprawiedliwości i Zbawcą, – to wszystko ogłasza Pismo” („Wykład Nauki Apostolskiej” 62).

Różny od archaniołów

Patrz „Przeciw herezjom” 2:28,6 i 2:30,9 (cytowane powyżej w rozdziale „Zrodzony, a nie stworzony i odwieczny Syn Boży”) oraz „Wykład Nauki Apostolskiej” 9.

Bóg błogosławiony (Rz 9:5)

„I znowu pisząc do Rzymian o Izraelu mówi: do których należą ojcowie i z których jest Chrystus według ciała, który jest Bogiem ponad wszystkim, błogosławionym na wieki [por. Rz 9:5]. I znowu pisząc List do Galatów mówi: kiedy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swego Syna zrodzonego z niewiasty [por. Ga 4:4]” („Przeciw herezjom” 3:16,3).

Alfa i Omega, Początek i Koniec (Ap 21:6)

W „Przeciw herezjom” 5:35,2 Ireneusz odniósł fragment tekstu Ap 21:6 do Chrystusa.

Bóg (Mt 1:23)

„Mówi bowiem, oto dziewica pocznie i porodzi Syna, a ten istniejąc jako Bóg, będzie z nami” („Wykład Nauki Apostolskiej” 54).

Jednorodzony Bóg (J 1:18)

„Jego Słowo, stosownie do jego postanowienia i dla pożytku tych, którzy to widzieli, objawiło wspaniałość Ojca i wyjaśniło porządek zbawczych wydarzeń, jak zresztą sam Pan powiedział: ‘Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, on powiedział’ [J 1:18]. Słowo Ojca, które jest bogate i wielorakie, ukazało się oglądającym go nie tylko w jednej postaci i na jeden jedyny sposób, ale według przyczyn zbawczych wydarzeń względnie ich skutków” („Przeciw herezjom” 4:20,10-11).

Bóg mocy (Iz 9:5)

„I znów ten sam prorok mówi: Syn się nam urodził i chłopiec został nam dany, a imię jego zostało nazwane ‘przedziwny doradca’, ‘Bóg mocy’ [Iz 9:5]” („Wykład Nauki Apostolskiej” 54).

I rzekł Bóg: uczyńmy człowieka na obraz nasz i podobieństwo [Rdz 1:26], a z tego jawnie wynika, że to Ojciec zwraca się do Syna, który jest ‘przedziwnym doradcą’ Ojca. Stał się także naszym doradcą, a dając nam radę nie zmusza chociaż jest Bogiem. Nazwał go jednocześnie ‘Bogiem mocnym’ [Iz 9:5]” („Wykład Nauki Apostolskiej” 55).

„W ten sposób Słowo Boże zachowuje pierwszeństwo we wszystkim [por. Kol 1:18], gdyż jako prawdziwy człowiek jest także przedziwnym doradcą, Bogiem mocnym [Iz 9:5]” („Wykład Nauki Apostolskiej” 40).

Prawdziwy Bóg

„natomiast On odebrał świadectwo od wszystkich, od Ojca, od Ducha, (…) że prawdziwie był człowiekiem i, że prawdziwie Bogiem” („Przeciw herezjom” 4:6,7).

Bóg (Hbr 1:8n., Ps 45:7-8)

„Jeszcze jaśniej o Ojcu i Synu mówi Dawid: tron twój Boże na wieki wieków. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego cię namaścił Bóg olejkiem radości, bardziej niż tych, którzy do ciebie należą [Ps 44:7-8, Hbr 1:8]. Tak więc Syn, który jest przecież Bogiem, otrzymał od Ojca, to jest od Boga, tron wiecznego panowania i olejek namaszczenia, bardziej niż ci, co do niego należą. Olejkiem namaszczenia jest Duch, którym został namaszczony…” („Wykład Nauki Apostolskiej” 47).

Równy Ojcu

„Panem jest Ojciec i Panem jest Syn, Bogiem jest Ojciec, Bogiem jest Syn, bo zrodzony z Boga jest Bogiem [por. J 1:18]. I tak według substancji, swej mocy i istoty ukazuje się jeden Bóg, zaś wedle porządku naszego zbawienia to Syn i Ojciec. Ojciec wszechrzeczy jest niewidzialny i niedostępny, trzeba aby przez Syna mieli dostęp do Ojca ci, którzy zamierzają się zbliżyć do Ojca” („Wykład Nauki Apostolskiej” 47).

[Ks. M. Michalski ten sam fragment oddał następująco: „Tak to Syn jest Panem na równi z Ojcem i Bogiem na równi z Ojcem, gdyż z Boga zrodzony musi być sam także Bogiem. Oczywiście jeśli chodzi o istotę substancji i mocy, jeden jest tylko Bóg; ale gdy chodzi o ekonomię naszego zbawienia, istnieje zarówno Ojciec jak Syn”.]

Ireneusz wielokrotnie przypisuje czyny Boga Jahwe ze Starego Testamentu Chrystusowi, przez co zrównuje majestat Syna i Ojca:

„Mojżesz mówi także, że Syn Boży rozmawiał z Abrahamem: I Ukazał się Bóg [w hebr. Jahwe] przy dębie Mambre, w południe, a podnosząc oczy zobaczył: oto trzej mężowie stali przed nim. Oddał im pokłon i rzekł: Panie, jeśli rzeczywiście znalazłem łaskę przed tobą [Rdz 18:1-3] i w tym co następuje potem, mówi z Panem, a Pan rozmawia z nim. Dwaj zatem z trzech to byli aniołowie, jeden zaś z nich to Syn Boży i z nim rozmawiał Abraham wstawiając się za Sodomitami (…) Dalej mówi Pismo: I Pan [w hebr. Jahwe] spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia z nieba [Rdz 19:24]. I to Syn Boży właśnie rozmawiał z Abrahamem, bo to Pan jest tym, który otrzymał władzę ukarania Sodomitów od Pana z nieba, to znaczy od Ojca, który panuje nad wszystkim” („Wykład Nauki Apostolskiej” 44).

Przeczytaj jeszcze  Justyn Męczennik i Bóstwo Chrystusa

„W istocie, wszędzie w pismach Mojżesza rozsiany został Syn Boży, a to gdy rozmawia z Abrahamem, a to z Noem, przekazując mu wymiary arki, innym razem gdy poszukuje Adama, albo gdy wymierza sąd Sodomitom, to znów gdy objawia się Jakubowi i wskazuje mu drogę lub gdy z ciernistego krzewu rozmawia z Mojżeszem. To niezliczone miejsca, na których Mojżesz wskazuje na Syna Bożego („Przeciw herezjom” 4:10,1).

Patrz też „Wykład Nauki Apostolskiej” 2 (patrz poniżej) i 46.

Stworzyciel

Choć Ireneusz w jednym fragmencie pisze o Ojcu, że „On sam jest Bogiem, który wszystko stworzył” („Przeciw herezjom” 2:30,9), to jednak w innym uczy o Synu:

„A więc ten, ale tylko ten, co wraz ze Słowem wszystko stworzył, powinien słusznie nazywać się Bogiem i Panem, natomiast wszystko co zostało stworzone, nie może być określane tą sama nazwą” („Przeciw herezjom” 3:8,3).

„Dlatego Adam nazwany został przez Pawła typem przyszłego [Adama] (por. Rz 5:14), ponieważ Słowo jako Stwórca wszystkich rzeczy przedstawiło – wskazując na siebie samego – przyszły porządek zbawienia rodzaju ludzkiego ze względu na Syna Bożego” („Przeciw herezjom” 3:22,3).

„Prawdziwym Stwórcą świata jest Słowo Boże, to jest Pan nasz, który w ostatecznych czasach stał się człowiekiem i chociaż przebywał na świecie w niewidzialny sposób, obejmował wszystko, co zostało stworzone, i związany był z całością stworzenia, ponieważ był Słowem Bożym, zarządzającym wszystkim i porządkującym wszystko. I dlatego przyszło Ono do swego w sposób widzialny i stało się ciałem” („Przeciw herezjom” 5:18,3).

„Wynika z nich jasno, że ten, który jest twórcą wszechrzeczy, Słowo, „który siedzi na cherubach” i „ogarnia wszystko”, gdy objawił się ludziom, dał nam czterokształtną Ewangelię, podtrzymaną przez tchnienie jednego Ducha” („Przeciw herezjom” 3:11,8).

Jestem, który Jestem, Jahwe (Wj 3:14)

„I dlatego Duch Święty mówi przez Dawida: Błogosławiony mąż, który nie chodzi w radzie bezbożnych [Ps 1:1], to jest w radzie ludzi nie znających Boga, gdyż ci są bezbożnymi, którzy nie czczą tego, który prawdziwie jest Bogiem i dlatego Słowo mówi do Mojżesza: Jestem tym, który jest [Wj 3:14]. A więc ci, którzy nie czczą istniejącego Boga, ci są bezbożnymi…” („Wykład Nauki Apostolskiej” 2).

O imieniu Jahwe patrz powyżej podrozdział „Równy Ojcu”.

Pan wszechrzeczy

„Pan wszechrzeczy przekazał swoim apostołom władzę głoszenia Ewangelii, dzięki nim poznaliśmy i my prawdę, to jest naukę Syna Bożego. Do nich też Pan powiedział: ‘kto was słucha mnie słucha…’.” („Przeciw herezjom” 3:1,1).

Wieczny Król

„Wypełnił także obietnice dane Dawidowi. Przyrzekł mu bowiem, że z jego łona wzbudzi mu wiecznego króla, którego panowania nie będzie końca. (…) który będzie panował nad domem Dawida na wieki i którego panowaniu nie będzie końca [por. Łk 1:33]” („Wykład Nauki Apostolskiej” 36).

„Prorocy mówią więc, że się urodził, w jaki sposób się urodził i gdzie miał się urodzić Syn Boży, oraz że jest Chrystusem, jedynym Królem wiecznym” („Wykład Nauki Apostolskiej” 66).

„Jemu to przekazał [Ojciec] królestwo wszystkich rzeczy, władzę nad żywymi i umarłymi i sąd” („Wykład Nauki Apostolskiej” 41).

Tylko Ojciec Bogiem?

Antytrynitarzom zdaje się, że tylko Ojciec jest Bogiem bo Ireneusz pisze:

„A więc ten, ale tylko ten, co wraz ze Słowem wszystko stworzył, powinien słusznie nazywać się Bogiem i Panem, natomiast wszystko co zostało stworzone, nie może być określane tą sama nazwą” („Przeciw herezjom” 3:8,3).

Tymczasem Ireneusz o zrodzonym, a nie stworzonym Synu, jako Panu i Bogu napisał to, co przedstawiliśmy powyżej w podrozdziale „Równy Ojcu”.

Wiedza Syna

Ireneusz tak jak Biblia rozróżnia Jezusa-Człowieka, który wyzbywa się w swym samouniżeniu pewnej wiedzy i Jezusa-Boga, którego majestat równy jest Ojcu. Dlatego pisze on o wiedzy Chrystusa-Człowieka następująco:

„Głupio nadęci twierdzicie, że znacie niewypowiedziane Boże tajemnice, a przecież sam Pan, Syn Boży jawnie stwierdził, że dzień i godzinę sądu zna tylko Ojciec: (…) [Mk 13:32]. Jeżeli więc sam Syn nie wstydzi się odnieść wiadomość o tym dniu do Ojca, lecz powiedział prawdziwie, tak, jak jest, to i my nie powinniśmy się wstydzić zachować Bogu tych zagadnień, które są ponad głowy nasze. Albowiem nikt nie jest nad Mistrza” („Przeciw herezjom” 2:28,6).

Świadkowie Jehowy wykorzystują do swych celów samouniżenie Syna w ludzkiej naturze i dobrowolne wyzbycie się przez Niego wiedzy o „dniu i godzinie” sądu i sugerują, że Jezus jest pewnie nawet jako Bóg niższy od Ojca.

Poniżej przedstawiamy cytat z ich publikacji i potem słowa, które z wiadomych powodów pominęli, a które są dalszym ciągiem wypowiedzi Ireneusza.

Oto słowa ze Strażnicy Nr 20, 1993 s.29:

„Możemy się od Niego [Chrystusa] dowiedzieć, że Ojciec jest ponad wszystkim. Mówi bowiem: ‘Ojciec większy jest niż Ja’. A zatem nasz Pan oświadczył, że Ojciec przewyższa Go pod względem wiedzy” (Adversus haereses [Przeciw herezjom], księga II. rozdział 28,8).

Oto dalsze słowa Ireneusza, pewnie celowo pominięte przez Świadków Jehowy, które ukazują, że autor odnosi się do Jezusa-Człowieka:

„z tego powodu, dla którego my również, tak długo jak należymy do porządku tego świata, powinniśmy pozostawiać doskonałą wiedzę i takie pytania Bogu i nie powinniśmy żadną miarą, badając niezrównaną naturę Ojca, narażać się na ryzyko zadawania pytania czy istnieje jakiś inny Bóg ponad Bogiem” („Przeciw herezjom” 2:28,8).

O wiedzy Chrystusa jako Słowa Boga Ireneusz uczył:

„Nie jest zatem tak, że Słowo (…) nie poznało Ojca, jak uczą ludzie tego rodzaju [gnostycy]. Byłoby to wprawdzie prawdopodobne w wypadku pochodzenia ludzi, bo często nie znają swoich rodziców. Jeśli chodzi o Słowo Ojca, jest to całkowicie wykluczone. Bo jeśli istnieje w Ojcu, to i poznaje tego, w którym istnieje, a więc nie pozostaje w niewiedzy o sobie samym” („Przeciw herezjom” 2:17,8).

„najpierw w niebiosach, jako Pierworodny z postanowienia Ojca, Słowo doskonałe, które wszystkim rządzi ustanawiając prawa na ziemi” („Wykład Nauki Apostolskiej” 39).

Ojciec głową Chrystusa (1Kor 11:3)

„Słowo zaś niesione przez Ojca udziela Ducha wszystkim tym, którym chce dać Ojciec (…) I w ten sposób objawia się jeden Bóg Ojciec, który jest ‘ponad wszystkim i przez wszystko, i we wszystkim’ [Ef 4:6]. Bo ponad wszystkim jest Ojciec i jest on głową Chrystusa, przez wszystko jest Słowo i ono jest głową Kościoła, we wszystkich zaś nas jest Duch i on jest wodą żywą, którą daje Pan tym, którzy poprawnie w niego wierzą, miłują go i wiedzą, że jest Ojciec, który jest ‘ponad wszystkim i przez wszystko, i w nas wszystkich’ [Ef 4:6]” („Przeciw herezjom” 5:18,2).

Antytrynitarze komentując ten fragment akcentują to, że Ojciec jest „głową Chrystusa”. Tak uczynili Świadkowie Jehowy w Strażnicy Nr 20, 1993 s.29, gdzie jak wspomniano poniżej (patrz rozdział „Osobowość Ducha Świętego”) opuścili też wzmiankę o Duchu Św. A tak się składa, że fragment ten ma znaczenie trynitarne (!), a Ireneusz poszczególne zwroty tekstu Ef 4:6 nadaje trzem Osobom Bożym (patrz też poniżej podrozdział „Trójca Święta i Ef 4:6” w rozdziale „Trójca Święta”).

Mało tego, Ireneusz Ojca nazywa „głową Chrystusa”, a nie „głową Słowa”, przez które według niego jest wszystko. Widać więc, że dla Ireneusza Słowo to Bóg [por. J 1:1], a Chrystus to człowiek, którego Ojciec jest głową [por. 1Kor 11:3]. Jeśli nie tak będziemy rozumieć powyższe słowa, to inaczej nie uzgodnimy ich z fragmentem, który przedstawiono powyżej w podrozdziale „Równy Ojcu”.

Dobry i Doskonały Nauczyciel

„Gdyby nasz nauczyciel, Słowo, nie stał się człowiekiem, nie moglibyśmy inaczej poznać spraw Bożych. Nikt inny nie mógłby nam opowiedzieć o sprawach Ojca, jak tylko Jego własne Słowo. „Kto bowiem inny poznał myśl Pana? albo kto był Jego doradcą?” Nie moglibyśmy się też inaczej nauczyć, jak tylko widząc naszego nauczyciela i słysząc na własne uszy Jego głos, abyśmy się stali naśladowcami czynów i wykonawcami słów Jego, abyśmy nawiązali z Nim wspólnotę, gdy tylko przyjmiemy wzrastanie, my, którzy jesteśmy od niedawna, abyśmy zaistnieli przez Niego, jedynie dobrego i najlepszego, przez tego, który ma dar niezniszczalności, my, stworzeni według Jego podobieństwa, przeznaczeni do tego, gdy nas jeszcze nie było, według uprzedniej wiedzy Ojca, abyśmy zaistnieli jako stworzenie, gdy przyjęliśmy początek przyszłości, w oznaczonym wcześniej czasie, właśnie dzięki posłudze Słowa” („Przeciw herezjom” 5:1,1).

„najpierw w niebiosach, jako Pierworodny z postanowienia Ojca, Słowo doskonałe, które wszystkim rządzi ustanawiając prawa na ziemi, gdyż Pierworodny Dziewicy, człowiek, sprawiedliwy, święty, pobożny, dobry, podobający się Bogu, doskonały pod każdym względem, wszystkich, którzy za nim idą wybawia od piekła, ponieważ jako pierworodny spośród umarłych jest także dawcą życia Bożego” („Wykład Nauki Apostolskiej” 39).

Wzywanie imienia Jezusa jako Pana i Boga (Rz 10:13)

„Ale każdy, kto wezwie imienia Pańskiego będzie zbawiony [Rz 10:13]. A nie dano innego imienia Pana pod niebem, w którym ludzie są zbawieni, jak tylko imię Boga, którym jest Jezus Chrystus, Syn Boży, któremu poddają się i demony, duchy złości i wszelkie rodzaje odstępstwa” („Wykład Nauki Apostolskiej” 96).

Na koniec jeszcze jedno świadectwo dotyczące Bóstwa Chrystusa wspominające Ireneusza i innych chrześcijan. J. Salij OP o przytoczonym poniżej fragmencie, zachowanym w dziele Euzebiusza (ur. 260), pisze:

„Niektórzy patrologowie, w ślad za Teodoretem z Cyru, z imieniem św. Hipolita wiążą zaginione dziełko pt. Przeciw herezji Artemona. Artemon, podobnie jak dziś świadkowie Jehowy, a przed nim niejaki Teodot, odrzucali prawdę, że Chrystus Pan jest prawdziwym Bogiem. Otóż pasjonująco ciekawy z punktu widzenia naszego tematu jest zachowany do dziś fragment tego dziełka. Wśród patrologów nie ma powszechnej zgody co do tego, czy rzeczywiście autorem tego tekstu jest Hipolit, nie ma jednak wątpliwości, że jest to tekst przednicejski” („Nadzieja poddawana próbom”, rozdz. ‘Odnówmy w sobie prawdę o Trójjedynym Bogu!’).

Oto słowa Euzebiusza wspominające wiarę Ireneusza w Bóstwo Chrystusa:

„Jeden z tych mężów napisał dzieło przeciwko herezji Artemona, którą Paweł z Samostaty usiłował za naszych odświeżyć czasów. Znajduje się tam opowieść, należąca do zajmującej nas obecnie historji. Jest w niej bowiem odparcie co dopiero wspomnianej herezji, która twierdzi, że Zbawiciel był tylko człowiekiem, a która nie tak dawno temu wystąpiła z nowinkami swemi, podczas gdy jej twórcy chcieli ją starożytności otoczyć powagą. Prócz tego znajduje się tam wiele innych dowodów na zbicie owego kłamstwa bluźnierczego, a wreszcie czytamy dosłownie: ‘Otóż twierdzą oni, że wszyscy starzy, a nawet apostołowie, przejęli i nauczali to samo, co oni mówią obecnie, że prawdziwa nauka przechowała się do czasów Wiktora [papież w latach 189-198], trzynastego z rzędu po Piotrze biskupa rzymskiego. Począwszy zaś od Zefiryna [papież w latach 198-217], następcy jego, prawda została sfałszowana. Twierdzenie to mogłoby mieć pozór prawdy, gdyby się przedewszystkiem Księgi boże temu nie sprzeciwiały. Istnieją ponadto pisma niektórych braci, starsze od czasów Wiktorowych, a ułożone w obronie prawdy, tak przeciwko poganom, jak i przeciwko herezjom ówczesnym. Mówią one o Justynie, Miltjadesie, Tacjanie, Klemensie i bardzo wielu innych, a wszędzie o Chrystusie jako Bogu. Któżby nie znał dzieł Ireneusza, Melitona i innych, które głoszą, że Chrystus jest Bogiem i człowiekiem? Ileż to psalmów i pieśni, ułożonych od czasów pierwotnych przez wiernych braci, opiewa Chrystusa jako Słowo Boże i przyznaje mu boskość? Jakżeż więc przypuścić, że ci, którzy żyli przed Wiktorem, tak uczyli, jak oni mówią, jeśli od tylu lat kościelną głoszono naukę? Jak się nie wstydzą, takie o Wiktorze zmyślać kłamstwa, aczkolwiek wiedzą bardzo dobrze, że Wiktor wykluczył z jedności szewca Teodota, wodza i ojca tego odszczepieństwa bezbożnego, który pierwszy twierdził, że Chrystus jest tylko człowiekiem? Przecie jeśli Wiktor tak myślał, jak tego uczą w swem bluźnierstwie, jakżeż mógł wyłączyc Teodota, tej herezji twórcę?’.” („Historia Kościoła” V:28:1-7).

Osobowość Ducha Świętego

Antytrynitarze na ogół nauczają, że nic nie upoważnia nas do twierdzenia, że Ireneusz wspomina o osobowości Ducha Św.

Świadkowie Jehowy choć nie wypowiadają się w swych publikacjach na temat Ducha Św. w nauce Ireneusza, to dopuścili się czegoś innego. Otóż cytując jego pisma jakby celowo starają się pomijać (opuszczać) słowa o Duchu Świętym. Czyżby bali się, że ktoś zauważy istnienie trzeciej osoby Trójcy Św.?

Wydaje się, że Świadkowie Jehowy nie przeczą temu, że Ireneusz i inni wczesnochrześcijańscy pisarze uczyli o osobowości Ducha Św. (nie potwierdzają tego też stanowczo). Jedynie zgłaszają oni pretensje o to, że „żaden [z nich] nawet nie próbuje snuć spekulatywnych rozważań nad tym, czy duch święty jest równy Ojcu i Synowi” (Strażnica Nr 7, 1992 s.29).

Oto dwa przykłady cytatów Świadków Jehowy, z dzieła Ireneusza, gdzie Ducha Św. pominięto:

„Ireneusz wielokrotnie potwierdza, iż wierzy w ‘jednego Boga, Ojca Wszechmocnego, który uczynił niebo i ziemię, i morza i wszystko, co w nich jest, oraz w jednego Chrystusa Jezusa, syna Bożego, który stał się ciałem dla naszego zbawienia’.” (Strażnica Nr 14, 1990 s.23).

Dalsze, bezpośrednie słowa tego fragmentu są następujące:

i w Ducha Świętego, który mówił przez proroków o planach zbawienia i o przyjściu Umiłowanego Chrystusa Jezusa, naszego Pana, o Jego zrodzeniu z dziewicy, o męce i zmartwychwstaniu, i Jego cielesnym wniebowstąpieniu, o Jego przyjściu w chwale Ojca, aby wszystko na nowo zjednoczyć i aby obudzić wszelkie ciało całej ludzkości, aby przed Chrystusem Jezusem, naszym Panem, Zbawicielem i Królem według postanowienia niewidzialnego Ojca, zgięło się wszelkie kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych i aby wszelki język go wyznawał” („Przeciw herezjom” 1:10,1).

Drugi przykład:

„W tak sposób oznajmiono, że jeden Bóg jest ponad wszystkim, przez wszystkich i we wszystkich [Ef 4:6 dop. autora]. Ojciec rzeczywiście jest ponad wszystkim i stanowi Głowę Chrytusa (Adversus haereses, księga V, rozdział 18,2)” (Strażnica Nr 20, 1993 s.29).

Dalsze, bezpośrednie słowa tego fragmentu są następujące:

przez wszystko jest Słowo i ono jest głową Kościoła, we wszystkich zaś nas jest Duch i on jest wodą żywą, którą daje Pan tym, którzy poprawnie w niego wierzą, miłują go i wiedzą, że jest Ojciec, który jest ‘ponad wszystkim i przez wszystko, i w nas wszystkich’ [Ef 4:6]” („Przeciw herezjom” 5:18,2).

Patrz też podrozdział „Ojciec głową Chrystusa (1Kor 11:3)” w rozdziale „Bóstwo Chrystusa i cześć dla Niego”.

Osobowość Ducha Św. Ireneusz ukazuje najdobitniej gdy mówi o Trzech Osobach Bożych razem, w miejscach gdzie opisuje stworzenie człowieka. Oto przykłady:

„Miał bowiem bogatą i niewysłowiona pomoc, wspomagają go bowiem we wszystkim Bliscy, a zarazem jego Ręce, to znaczy Syn i Duch, Słowo i Mądrość, którym służą wszyscy aniołowie i są im poddani” („Przeciw herezjom” 4:7,4).

„Bóg nie potrzebował także pomocy dla stworzenia tego, co sam zamierzał stworzyć, jakby nie miał własnych rąk. Jest przy nim stale i Słowo, i Mądrość, Syn i Duch, dzięki którym i przez których stworzył wszystko w sposób wolny i swobodny, bo do nich powiedział: ‘uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze’ [Rdz 1:26]” („Przeciw herezjom” 4:20,1).

Według Ireneusza Duch Św. daje „moc z wysoka”, sam będąc Dawcą, a nie bezosobową mocą.

„W istocie bowiem, dopiero gdy Pan nasz zmartwychwstał i gdy Apostołowie zostali wyposażeni mocą z wysoka przez Ducha Świętego, który zstąpił na nich, gdy zostali wypełnieni wszelką pewnością i gdy tak oto posiedli doskonałą wiedzę, wtedy wyszli aż po krańce ziemi, aby głosić nam dobrą nowinę o dobrodziejstwach Boga, a ludziom ogłaszać pokój z nieba” („Przeciw herezjom” 3:przedmowa i 1,1).

„Słowo, to jest Syn, było zawsze z Ojcem, co wiele razy już udowodniliśmy. Także Mądrość, którą jest Duch, była przy Nim przed wszelkim stworzeniem” („Przeciw herezjom” 4:20,3).

„Czymś innym jest to, co stworzone, i innym Twórca. Tchnienie jest czymś doczesnym, Duch zaś wiecznym. Tchnienie ma siłę krótkotrwałą, trwa jakąś chwilę i ginie pozostawiając bez tchnienia to, w czym dotąd przebywało. Duch zaś ogarnia człowieka wewnętrznie i zewnętrznie, trwa wiecznie i nigdy go nie opuszcza” („Przeciw herezjom” 5:12,2).

Ireneusz określając Ducha Św. jako osobę nie tylko omawia wersety biblijne, ale i sam od siebie nadaje Mu cechy osobowe. Pisze np. że Duch Św. „mówi” („Wykład Nauki Apostolskiej” 2) czy „zapowiada” („Wykład Nauki Apostolskiej” przedmowa przed rozdz. 43).

Patrz też początkowe słowa w rozdziale „Zrodzony, a nie stworzony i odwieczny Syn Boży” oraz rozdział „Trójca Święta”.

Trójca Święta

Antytrynitarze oczywiście przeczą temu, że w pismach Ireneusza pojawiają się elementy nauki o Bogu w Trzech Osobach. A jest w jego dziełach, jak się o tym przekonamy, dziesiątki fragmentów wskazujących nam, że wierzył on w Trójcę Św. Nie sposób tu przytoczyć je wszystkie ale najważniejsze zaprezentujemy poniżej.

Świadkowie Jehowy „omawiając” naukę o Bogu Ireneusza, Hipolita, Orygenesa, Cypriana i innych pisarzy wczesnochrześcijańskich zatytułowali rozdział im poświęcony następująco:

Ani śladu nauki o Trójcy” (Strażnica Nr 7, 1992 s.29).

Natomiast w innej publikacji, cytując fragmenty pism Ireneusza, Klemensa Aleksandryjskiego i Nowacjana, mówiące o ludzkiej naturze i samouniżeniu Chrystusa, przemilczają te, które uczą o Jego Bóstwie i Trójcy Św. Stwierdzają też stanowczo:

„Ich wypowiedzi nie dają żadnych podstaw do twierdzenia, jakoby wierzyli w Trójcę” (Strażnica Nr 20, 1993 s.29).

Prócz tego Świadkowie Jehowy dokonali, zapewne świadomie, pewnych opuszczeń dotyczących Ducha Św., o których wspomniano powyżej w rozdziale „Osobowość Ducha Świętego”. Pomijając Ducha Bożego zarazem chcą oni spowodować byśmy nie mogli zauważyć w pismach Ireneusza trzech osób Bożych.

Oto zaś nauka Ireneusza:

„Bóg tak się objawia: we wszystkim objawia się Bóg jako Ojciec, gdy Duch działa, gdy Syn posługuje, gdy Ojciec potwierdza, zaś człowiek przez to wszystko doskonali się ku zbawieniu” („Przeciw herezjom” 4:20,6).

Jedność Osób Bożych stwierdza wyraźnie Ireneusz nazywając Syna i Ducha Św. „Rękami Boga”. Są więc Oni jakby „w” Bogu, będąc zarazem oddzielnymi osobami.

Przeczytaj jeszcze  Bednarski: „Nowe światła” w sprawie znaczenia terminu Jehowa

„Bóg będzie uwielbiony w swoim stworzeniu, gdy zostanie ono dostosowane i odpowiednio się upodobni do Jego Syna. Gdyż Ręce Ojca [por. Rdz 2:7], to jest Syn i Duch, uczyniły człowieka na podobieństwo Boże, całego, nie tylko część człowieka” („Przeciw herezjom” 5:6,1).

„Człowiek jest rodzajem zmieszania duszy i ciała, a został stworzony na podobieństwo Boga i ukształtowany przez Jego ‘Ręce’, to jest przez Syna i Ducha. Do Nich bowiem powiedział: ‘uczyńmy człowieka’.” („Przeciw herezjom” 4: przedmowa 4).

„Dla stworzenia świata oraz ukształtowania człowieka, z powodu którego świat powstał, Ojciec nie potrzebował aniołów, nie potrzebował także żadnej pomocy dla stworzenia tych bytów, które znalazły się w stworzeniu i służyły dla przeprowadzenia planu zbawczego, zdarzeń, które dotyczyły człowieka. Miał bowiem bogatą i niewysłowiona pomoc, wspomagają go bowiem we wszystkim Bliscy, a zarazem jego Ręce, to znaczy Syn i Duch, Słowo i Mądrość, którym służą wszyscy aniołowie i są im poddani” („Przeciw herezjom” 4:7,4).

„tak oto Słowo Ojca i Duch Boży, łącząc się z dawną materią stworzenia Adama, uczynili go człowiekiem żywym i doskonałym, zdolnym do rozumienia doskonałego Ojca. (…) Adam bowiem nigdy nie został wypuszczony z Rąk Bożych. Do nich przecież zwrócił się Ojciec ze słowami: ‘Uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze’. I dlatego na końcu (…) z upodobania Ojca jego Ręce doskonaliły go jako żywego człowieka tak, że Adam zaistniał na obraz i podobieństwo Boże” („Przeciw herezjom” 5:1,3).

„A więc to nie aniołowie nas stworzyli, nie oni nas utworzyli. Ani aniołowie nie mogli uczynić obrazu Bożego, ani nikt poza prawdziwym Bogiem, także żadna moc pozostająca daleko od Ojca wszechrzeczy. Bóg nie potrzebował także pomocy dla stworzenia tego, co sam zamierzał stworzyć, jakby nie miał własnych rąk. Jest przy nim stale i Słowo, i Mądrość, Syn i Duch, dzięki którym i przez których stworzył wszystko w sposób wolny i swobodny, bo do nich powiedział: ‘uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze’ [Rdz 1:26]” („Przeciw herezjom” 4:20,1).

„Od Boga, który wszystko stworzył przez Słowo i przyozdobił przez Mądrość, [Słowo] przejęło moc nad wszystkim (…) aby Słowo Boże, które otrzymało pierwszeństwo w niebiosach, miało także to samo pierwszeństwo na ziemi” („Przeciw herezjom” 4:20,2).

„Bóg jest potężny we wszystkim. Wcześniej pozwolił siebie zobaczyć przez Ducha za pomocą proroctw, następnie pozwolił siebie widzieć przez Syna, w przyjęciu za dzieci, a w przyszłości, w królestwie niebieskim da się zobaczyć przez ojcostwo. Duch przygotuje człowieka na przyjęcie Syna Bożego, Syn prowadzi do Ojca, Ojciec zaś daje niezniszczalność na życie wieczne, które każdy w ten sposób zdobędzie, że widzieć będzie Boga” („Przeciw herezjom” 4:20,5).

„Od początku bowiem Syn towarzysząc swemu stworzeniu objawia wszystkim Ojca, tym, którym Ojciec chce, kiedy chce i w jaki sposób chce. I dlatego we wszystkim, przez wszystkich jest jeden Bóg, Ojciec, jedno Słowo i jeden Duch, i jedno zbawienie dla wszystkich, którzy w Niego wierzą” („Przeciw herezjom” 4:6,7).

„On jest Ojcem, On Bogiem, On Stwórcą, sprawcą i tworzycielem, który stworzył to wszystko, co w nich jest, przez siebie samego, to jest przez Słowo i Mądrość” („Przeciw herezjom” 2:30,9).

„natomiast On [Jezus] odebrał świadectwo od wszystkich, od Ojca, od Ducha, (…) że prawdziwie był człowiekiem i, że prawdziwie Bogiem” („Przeciw herezjom” 4:6,7).

„Kościół więc, rozsiany po całym zamieszkałym kręgu aż po krańce ziemi otrzymał od apostołów i ich uczniów tę wiarę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba, ziemi i morza ze wszystkim, co w nich istnieje, i w jednego Chrystusa Jezusa, Syna Bożego, który stał się ciałem dla naszego zbawienia, i w Ducha Świętego, który mówił przez proroków o planach zbawienia i o przyjściu Umiłowanego Chrystusa Jezusa, naszego Pana, o Jego zrodzeniu z dziewicy, o męce i zmartwychwstaniu, i Jego cielesnym wniebowstąpieniu, o Jego przyjściu w chwale Ojca, aby wszystko na nowo zjednoczyć i aby obudzić wszelkie ciało całej ludzkości, aby przed Chrystusem Jezusem, naszym Panem, Zbawicielem i Królem według postanowienia niewidzialnego Ojca, zgięło się wszelkie kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych i aby wszelki język go wyznawał” („Przeciw herezjom” 1:10,1).

„Dlatego Duch ten zstąpił na Syna Bożego, który stał się człowiekiem, żeby przez to, razem z Nim, przyzwyczajał się do zamieszkiwania w rodzaju ludzkim i spoczywania w ludziach, przebywania w stworzeniu Bożym, urzeczywistniając w ten sposób wolę Ojca wśród nich i odnawiając ich od starości ku nowości Chrystusa (…) Dlatego Pan rzekł, że pośle Parakleta, który ma nas przygotować dla Boga” („Przeciw herezjom” 3:17,1-2).

„Jeden jest więc Bóg, który Słowem i Mądrością uczynił i uzgodnił wszystko” („Przeciw herezjom” 4:20,4).

„Od początku Słowo Boże zapowiadało, że Bóg pozwoli ludziom, żeby Go widzieli, że będzie z nimi przebywał na ziemi, będzie rozmawiał, będzie pomagał swemu stworzeniu, zbawiając je. (…) tak że człowiek obejmie Ducha Bożego i wejdzie do chwały Ojca” („Przeciw herezjom” 4:20,4).

„I dlatego dla nas, jakby dla dzieci, On, który jest chlebem doskonałym Ojca, przygotował siebie jako mleko; było nim Jego przyjście w człowieczeństwie i jakby z cielesnych piersi zostaliśmy karmieni, abyśmy przez tego rodzaju mleczny pokarm przywykli do napoju Słowa Bożego i abyśmy Tego, który jest chlebem nieśmiertelności, to jest Ducha Ojca, mogli w nas samych zatrzymać” („Przeciw herezjom” 4:38,1).

„wtedy, gdy Ojciec okazuje dobroć i nakazuje, gdy Syn posługuje i kształtuje, a Duch karmi i daje wzrost, wtedy człowiek stopniowo rozwija się i dochodzi do doskonałości, to znaczy staje się bliższym Niestworzonego. Doskonałym bowiem jest tylko Niestworzony, a tym jest Bóg. Człowiek zaś musiał najpierw powstać; gdy powstał, miał wzrastać; (…) Gdy się rozmnażał, miał się umacniać, by umocniwszy się mógł się zbliżyć do chwały. Gdy zaś został obdarzony chwałą, mógł zobaczyć swego Pana. Bóg bowiem jest tym, kogo mamy oglądać” („Przeciw herezjom” 4:38,3).

„Takimi oto sposobami przygotowuje rodzaj ludzki na ‘symfonię’ zbawienia. Dlatego Jan w Apokalipsie powiada” ‘A głos jego jak głos wielu wód’ [Ap 1:15] Rzeczywiście liczne są wody Ducha Bożego, bo Ojciec jest bogaty i wieloraki. Przez nich wszystkich przeszło Słowo…” („Przeciw herezjom” 4:14,2).

„Dla niego [wierzącego] wszystko jest pewne: doskonała wiara w jednego, wszechmogącego Boga ‘z którego wszystko’ [1Kor 8:6], w Syna Bożego, Chrystusa Jezusa, naszego Pana, ‘przez którego wszystko’ [1Kor 8:6], i jego plan zbawienia, według którego Syn Boży stał się człowiekiem, pewne jest uzgodnienie: ‘w Duchu Bożym, który zapewnia poznanie prawdy’ [1Tm 2:4] i który wyjaśnił plany zbawcze Ojca i Syna, według których pomagał rodzajowi ludzkiemu, tak jak chciał Ojciec” („Przeciw herezjom” 4:33,7).

„nikt Go bowiem nie zmierzył ani nie dotknął – ale ze względu na cel, abyśmy mogli poznać: ten, który nas stworzył i ukształtował, i tchnął w nas tchnienie życia, przez stworzenia nas karmił, umocnił wszystko swoim Słowem i Mądrością wszystko połączył, ten jest jedynie prawdziwym Bogiem” („Przeciw herezjom” 3:24,2).

„Dokonał tego nie przez aniołów, czy moce jakieś, które odłączyły się od Jego woli. Bóg bowiem nie potrzebuje niczego, lecz przez Słowo i Swego Ducha czyni wszystko, rozporządza i zarządza, daje wszystkim istnienie. To On stworzył świat, świat składa się ze wszystkiego; to On stworzył człowieka” („Przeciw herezjom” 1:22,1).

„Słowo, to jest Syn, było zawsze z Ojcem, co wiele razy już udowodniliśmy. Także Mądrość, którą jest Duch, była przy Nim przed wszelkim stworzeniem” („Przeciw herezjom” 4:20,3).

„Skoro więc przez swoją krew Pan nas zbawia i wydaje swoją duszę za naszą duszę i swoje ciało za nasze ciało, skoro Duch Ojca rozlewa się ku zjednoczeniu i wspólnocie Boga i ludzi, gdy przez Ducha sprowadza Boga między ludzi, a człowieka przez swoje Wcielenie wprowadza na powrót ku Bogu i skoro prawdziwie i pewnie daje nam wraz ze swoim przyjściem niezniszczalność, która polega na łączności z Nim samym – to przepadły wszystkie nauki heretyków” („Przeciw herezjom” 5:1,1).

„Oznacza to, że jest jeden Bóg, który dał obietnicę o swoim Synu przez proroków, że jest jeden Jezus Chrystus, nasz Pan, który na skutek zrodzenia z Maryi pochodzi z pokolenia Dawida, że ten Jezus Chrystus w mocy Ducha uświęcenia został przeznaczony jako Syn Boży, z racji powstania z martwych” („Przeciw herezjom” 3:16,3).

„Pan powierzył Duchowi Świętemu swego człowieka, który wpadł między zbójców, gdyż zlitował się nad nim, opatrzył jego rany i dał mu dwa królewskie denary, abyśmy otrzymując obraz Ojca i Syna przez Ducha z powierzonego nam denara mogli przynieść owoc i zwielokrotniony oddać Panu” („Przeciw herezjom” 3:17,3).

„[W przeciwieństwie do heretyków] ścieżka tych, którzy należą do Kościoła, wiedzie przez cały świat. Ma pewną tradycję od Apostołów, co pozwala nam dostrzegać to, że wiara wszystkich jest jedna i ta sama, że wszyscy przyjmują, iż jest jeden i ten sam Bóg, Ojciec, że wierzą w ten sam porządek Wcielenia Syna Bożego, że znają to samo obdarowanie Duchem” („Przeciw herezjom” 5:20,1).

„Taki jest podział i porządek wśród tych, którzy się zbawią, mówią prezbiterzy, uczniowie Apostołów. Przez tego rodzaju stopnie zmierzają przez Ducha do Syna, przez Syna wstępują do Ojca, gdy Syn całe swoje dzieło przekazuje Ojcu. Tak uczy Apostoł, gdy powiedział: ‘trzeba, żeby królował, póki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod jego nogi. Ostatnia zaś nieprzyjaciółka zostanie zniszczona śmierć’.” („Przeciw herezjom” 5:36,1-2).

„Jezus jest Słowem Bożym, Zbawicielem wszystkich, Panem nieba i ziemi, jak to wykazaliśmy, który przez przyjęcie ciała i konsekrację przez Ojca w Duchu stał się Jezusem Chrystusem. (…) Teraz, jako że Słowo Boże było człowiekiem, urodzonym z pnia Jessego i synem Abrahama, Duch Boży spoczął na Nim i został On konsekrowany, by nieść dobrą nowinę maluczkim; jako Bóg zaś nie sądził na podstawie pozorów ani nie potępiał na podstawie pogłosek (…) Tak więc, na Niego zstąpił Duch Boga, Duch Tego, który przez proroków zapowiadał Jego konsekrację…” („Przeciw herezjom” 3:9,3).

„I dlatego Duch Święty mówi przez Dawida: Błogosławiony mąż, który nie chodzi w radzie bezbożnych [Ps 1:1], to jest w radzie ludzi nie znających Boga, gdyż ci są bezbożnymi, którzy nie czczą tego, który prawdziwie jest Bogiem i dlatego Słowo mówi do Mojżesza: Jestem tym, który jest [Wj 3:14]. A więc ci, którzy nie czczą istniejącego Boga, ci są bezbożnymi…” („Wykład Nauki Apostolskiej” 2).

„Bóg Ojciec niestworzony, niepojęty, niewidzialny, jeden Bóg, Stwórca wszystkiego: to pierwszy artykuł naszej wiary. Drugi artykuł zaś to: Słowo Boże, Syn Boży, Jezus Chrystus, nasz Pan, który objawił się prorokom według właściwości ich prorokowania i według stanu zrządzenia Ojca, przez którego wszystko się stało, który w ostatnim czasie, aby sprowadzić wszystko w jedno, stał się człowiekiem wśród ludzi, widzialnym i dotykalnym, dla zniszczenia śmierci i ukazania życia i zaprowadzenia wspólnoty człowieka z Bogiem. A to trzeci artykuł: Duch Święty przez którego prorocy przepowiadali i ojcowie nauczali o sprawach Bożych, a sprawiedliwi kierowali się na drogę sprawiedliwości i który w ostatnim czasie został wylany w nowy sposób na ludzkość odnawiając człowieka po całej ziemi dla Boga” („Wykład Nauki Apostolskiej” 6).

„Tak więc Bóg jest czczony nieustannie przez Słowo swoje, które jest jego Synem i przez Ducha Świętego, który jest Mądrością Ojca wszechświata. Ich bowiem moce, to jest Słowa i Mądrości, które nazywają się cherubinami i serafinami, wychwalają Boga nieustannymi głosami i każdy jakikolwiek byt w niebie oddaje chwałę Bogu, Ojcu wszechświata. To on przez Słowo ustanowił świat…” („Wykład Nauki Apostolskiej” 10).

„Na pustyni Mojżesz otrzymał od Boga prawo, wypisane palcem Bożym na kamiennych tablicach – Palcem Bożym zaś jest wysłany od Ojca Duch Święty. (…) Także ten cały ród powołał wcześniej Słowem Boga, nadał im prawo lewitów…” („Wykład Nauki Apostolskiej” 26).

„Tu zostali wysłani przez Boga prorocy, przez Ducha Świętego upominali lud i nawracali go do Boga wszechmogącego, do Boga (ich) ojców. Byli zwiastunami objawienia naszego Pana Jezusa Chrytusa, Syna Bożego…” („Wykład Nauki Apostolskiej” 30).

„On to jest zapowiedzianym przez prawo nadane przez Mojżesza i proroków Boga wszechmogącego, Synem Ojca wszechrzeczy, przez którego wszystko istnieje. To on rozmawiał z Mojżeszem i przyszedł do Judei, poczęty z Boga przez Ducha Świętego…” („Wykład Nauki Apostolskiej” 40).

„Tak więc Syn, który jest przecież Bogiem, otrzymał od Ojca, to jest od Boga, tron wiecznego panowania i olejek namaszczenia, bardziej niż ci, co do niego należą. Olejkiem namaszczenia jest Duch, którym został namaszczony…” („Wykład Nauki Apostolskiej” 47).

„bo nie człowiek wypowiada proroctwa, lecz Duch Boży, dostosowując je dla danej osoby, wypowiedział się w proroctwach, a poczynił te wypowiedzi raz w imię Chrystusa, innym razem w imię Ojca” („Wykład Nauki Apostolskiej” 49).

„Chrystusem nazwany jest, ponieważ przez niego Ojciec namaścił i urządził wszystko, a także dlatego, że z racji jego człowieczego przyjścia, sam namaszczony został Duchem Boga i Ojca, co zresztą mówi o sobie przez Izajasza: Duch Pana nade mną….” („Wykład Nauki Apostolskiej” 53).

„Ten, którego nazywa Jakubem i Izraelem, to Syn Boży. On to otrzymał od Ojca władzę dla naszego życia i gdy otrzymał to życie, sprowadził je dla nas, którzy długo byliśmy zdala od niego, gdy objawił się na ziemi i przebywał z ludźmi, zmieszał i utrwalił Ducha Boga Ojca ze stworzeniem Bożym, aby człowiek stał się według obrazu i podobieństwa Bożego” („Wykład Nauki Apostolskiej” 97).

„Tak więc błąd w odniesieniu do trzech podstawowych artykułów naszej pieczęci (chrztu) odcina wielu od prawdy; bo albo pogardzają Ojcem, nie uznają Syna, przeciwstawiają się planowi zbawienia w jego wcieleniu, albo nie przyjmują Ducha, to znaczy gardzą proroctwem. Trzeba nam strzec się przed wszystkimi takimi ludźmi, jeśli chcemy podobać się Bogu i dostąpić zbawienia” („Wykład Nauki Apostolskiej” 100).

Po tych ostatnich słowach, kończących „Wykład Nauki Apostolskiej”, niektóre opracowania zawierają następujący fragment:

„Chwała najświętszej Trójcy i jednemu Bogu, Ojcu i Synowi i wszechmogącemu Duchowi Świętemu na wieki. Amen”.

Po tej doksologii następuje kolofon skryby. Jeśli powyższy fragment nie stanowiłby części kolofonu, a był tylko zakończeniem powyższego dzieła, to zapewne byłoby on kolejnym pięknym i bogatym wyznaniem wiary w Trójcę Św. w starożytnym Kościele.

Trójca Święta i Ef 4:6

„Jest jeden Bóg, niestworzony, niewidzialny, stwórca wszystkiego, ponad którym nie ma innego Boga i po którym nie ma innego Boga. Bóg jest rozumnym bytem i dlatego przez Rozum-Logos uczynił to, co stworzył. I duchem jest Bóg i dlatego przez Ducha wszystko upiększył. W ten sposób mówi także prorok: Przez słowo Pana stały się niebiosa i przez jego ducha wszelka ich moc [Ps 33:6]. Tak więc, skoro Słowo umacnia, to jest tworzy rzeczy cielesne i obdarza istnieniem, a Duch porządkuje różnorodność mocy, słusznie Słowem nazywa się Syna a Ducha Mądrością Bożą. Słusznie także Paweł, jego apostoł mówi: Jeden jest Bóg, Ojciec, ponad wszystkim, przez wszystkich i w nas wszystkich [Ef 4:6]. Ponad wszystkim bowiem jest Ojciec, przez wszystkich zaś Słowo – przez nie wszystko się stało od Ojca, we wszystkim zaś Duch, który woła Abba, Ojcze i który kształtuje człowieka na podobieństwo Boże. Tak więc Duch ukazuje Słowo i dlatego zwiastowali Syna Bożego, Słowo zaś, to jest Logos, kieruje Duchem i dlatego on sam jest tłumaczem proroków i prowadzi człowieka do Ojca” („Wykład Nauki Apostolskiej” 5).

„Słowo zaś niesione przez Ojca udziela Ducha wszystkim tym, którym chce dać Ojciec (…) I w ten sposób objawia się jeden Bóg Ojciec, który jest ‘ponad wszystkim i przez wszystko, i we wszystkim’ [Ef 4:6]. Bo ponad wszystkim jest Ojciec i jest on głową Chrystusa, przez wszystko jest Słowo i ono jest głową Kościoła, we wszystkich zaś nas jest Duch i on jest wodą żywą, którą daje Pan tym, którzy poprawnie w niego wierzą, miłują go i wiedzą, że jest Ojciec, który jest ‘ponad wszystkim i przez wszystko, i w nas wszystkich’ [Ef 4:6]” („Przeciw herezjom” 5:18,2).

Patrz też podrozdział „Ojciec głową Chrystusa (1Kor 11:3)” w rozdziale „Bóstwo Chrystusa i cześć dla Niego”.

Trójca Święta i Mt 28:19

Ireneusz nawiązując do formuły chrzcielnej z Mt 28:19 opisał jej trynitarne znaczenie:

„Dlatego chrzest naszego odrodzenia dokonuje się przez te trzy artykuły, obdarzając nas zrodzeniem ku Bogu Ojcu przez jego Syna w Duchu Świętym. Ci, którzy noszą Ducha Świętego, kroczą ku Słowu, to jest w kierunku Syna. Syn zaś prowadzi (ich) do Ojca. Ojciec zaś udziela (im) nieśmiertelności. Tak więc nie da się bez Ducha widzieć Słowo Boże, nie może ktoś przystąpić do Ojca bez Syna, gdyż poznaniem Ojca jest Syn, a poznanie Syna Bożego (dokonuje się) za przyczyną Ducha Świętego. Ducha zaś wedle upodobania Ojca przyznaje Syn i to tym, którym postanowił (dać) Ojciec i jak postanowił Ojciec” („Wykład Nauki Apostolskiej” 7).

„w chrzcie otrzymaliśmy odpuszczenie grzechów w imię Boga Ojca i w imię Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, wcielonego i zmartwychwstałego i w Duchu Świętym Boga” („Wykład Nauki Apostolskiej” 3).

Choć w zachowanych do dziś dziełach Ireneusza nie pojawia się słowo „Trójca” (jak w tym czasie w pismach Teofila i Tertuliana), to jednak jego trynitarną naukę widać wyraźnie. Obecnie również wielokrotnie używa się formuł trynitarnych, w których nie pada interesujące nas słowo, a jednak w Trójcę Św. wierzymy np.:

„Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…”

„W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”

„Niech was błogosławi Bóg wszechmogący, Ojciec, Syn i Duch Święty”

„Miłość Boga Ojca, łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa i dar jedności w Duchu Świętym”.

Szkoda, że nie zachowały się też inne dzieła Ireneusza, o których wspomina np. Euzebiusz (ur. 260) w swej „Historii Kościoła” (V:26). Zapewne również w nich też byśmy znaleźli naukę o Trójjedynym Bogu.

Uwagi:

Wszystkie podkreślenia tekstu pochodzą od autora artykułu.

Dzieła Ireneusza cytowane według:

„Antologia patrystyczna” A. Bober, Kraków 1965;

„Antologia Literatury Patrystycznej” tłum. M. Michalski, Warszawa 1975;

Wykład Nauki Apostolskiej. Ireneusz z Lyonu” przekład W. Myszor, Kraków 1997;

„Św. Ireneusz z Lyonu. Chwałą Boga żyjący człowiek” tłum. W. Myszor, Kraków 1999;

„Św. Ireneusz z Lyonu. Bóg w Ciele i Krwi” tłum. W. Myszor, Kraków 2001;

Cytat z „Historii Kościoła” Euzebiusza wg:

Historia Kościelna. O Męczennikach Palestyńskich. Euzebjusz z Cezarei”, tłum. Ks. A. Lisiecki, Poznań 1924.

Włodzimierz Bednarski

 

Print Friendly, PDF & Email

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *