Jak została przedstawiona Trójca Święta w Biblii

 

NT nie zawiera określenia „Trójca Święta, ale to nie oznacza, że Bóg nie działa i nie istnieje w Niej. Zagadnienie to jest dokładnie opisane Piśmie Św.

W zdaniach tych zawarte jest działanie Boga w Trójcy (np. „Jezus (…) ujrzał Ducha Bożego (…) przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany” Mt 3:16n.)

oraz wzajemne świadczenie o sobie i jedność (np. „Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi będzie świadczył o Mnie” J 15:26).

 

Autorzy Biblii niektóre wypowiedzi, jak na przykład tekst Iz 6:9n., przypisują czy to Ojcu (Iz 6:9n.), czy Synowi (J 12:40), czy też Duchowi Św. (Dz 28:26n.).

 

Świadczy to o tym, że w każdym czynie Bożym zaangażowana jest cała Trójca Św. W Iz 51:12 Bóg mówi: „Ja i tylko Ja jestem pocieszycielem” (gr. parakletos), ale z J 14:16 wynika, że pocieszycielami też są Syn Boży i Duch Św.

 

Teksty biblijne mówią, że zarówno Bóg, jak i Syn i Duch Boży unoszą się nad wodami (Hi 9:8, Ps 77:20, J 6:19, Rdz 1:2). Siedmioro Duchów (czyli Duch Św.; por. Iz 11:2) występuje czasem oddzielnie (Ap 1:4), czasem z Synem (Ap 3:1, 5:6), a czasem z Ojcem (Ap 4:5), ale i w formule trynitarnej w Ap 1:4-5. I jeszcze jedno. Odwieczny Bóg jest Miłością (1J 4:8), a gdyby nie istniał w Trójcy Św., wobec kogo by miłość Ojca była okazywana przed aktem stworzenia?

Oto wspomniane fragmenty biblijne o trzech osobach Bożych:

Mt 3:16n., 4:1-7, 10:18nn., 12:18, 12:28, 22:43n., 28:19; Mk 1:9nn., 12:36; Łk 1:31-35, 1:41-45, 2:26nn., 3:21n., 4:1-12, 4:18n., 10:21, 11:9, 13, 24:49; J 1:31nn., 3:2, 5, 3:34n., 4:21, 23, 4:24n., 14:16, 14:26, 15:26, 16:13nn., 20:21n.; Dz 1:1-4, 1:5nn., 2:17, 22, 2:33, 2:38n., 4:8nn., 5:31n., 6:10n., 14, 7:48-52, 7:55, 8:15n., 21, 8:27nn., 32, 10:38, 10:46nn., 11:15nn., 15:8-11, 16:6n., 10, 20:21n., 20:23n., 20:28, 21:11, 13n., 28:23nn., 28; Rz 1:1-4, 5:5n., 8:1nn., 8:9nn., 8:14n., 8:16n., 8:27nn., 8:39-9:1-4, 14:17nn., 15:12n., 15:16, 15:17nn., 15:30; 1Kor 2:13-16, 3:11, 16n., 6:11, 6:15 i 19n., 7:17 i 39n., 12:4nn., 12:12n., 18; 2Kor 1:21n., 3:3n., 3:14-17, 4:13n., 5:5n., 6:1-6, 13:13; Ga 3:1n., 5, 3:11-14, 4:6, 5:21-25, 6:1-7; Ef 1:12nn., 1:17, 2:18, 2:21n., 3:2-5, 3:14-17, 4:3-6, 4:30nn., 5:18nn.; Flp 3:3; Kol 1:6nn.; 1Tes 1:3nn., 1:6nn., 4:1-8, 5:18n.; 2Tes 2:13; 1Tm 3:15n., 4:1-6; 2Tm 1:7n., 1:13-18; Tt 3:4-6; Hbr 2:3n., 3:6n., 6:4-7, 9:14, 10:12-15, 10:29n.; 1P 1:2, 1:11-17, 1:21n. (BG), 3:18, 4:13-16; 2P 1:18-21; 1J 3:23n., 4:2nn., 4:13n., 5:4-6; Jud 20n.; Ap 1:4n., 2:1, 7, 2:28n., 3:1, 5n., 3:7, 12n., 3:21n., 5:6n., 14:12n., 22:1, 22:16nn.

 

Twierdzą niektórzy, że nie może istnieć jeden Bóg w trzech osobach, bo w matematyce 3 x 1 = 3, a nie 1.

Odpowiedź. W Biblii ta zasada matematyki nie może być zawsze brana pod uwagę. Oto przykłady: „i rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało” (Mt 19:5n.); „ten zaś, kto się łączy z Panem jest z Nim jednym duchem” (1Kor 6:17); „Trzej bowiem dają świadectwo: Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą” 1J 5:8. Tekst Mt 28:19, pomimo że wymienia trzy osoby Boże, to mówi o jednym Imieniu. Możliwość istnienia Trójcy Św. można ukazać też na podstawie wody, lodu i pary, które to wszystkie razem są wodą, a i każdy czynnik z osobną jest nią. Wracając do matematyki pamiętajmy o tym, że 3 x nieskończoność = nieskończoność.

 

Twierdzą niektórzy także, że nauka o Trójcy Św. została przejęta od pogan, bo została sprecyzowana po zaistnieniu trójc pogańskich.

 

Wszystkie triady pogańskie są tylko nieudolnymi imitacjami jedynej prawdziwej Trójcy Św., która istniała zawsze. Żadna z pogańskich „trójc” nie była określana jako jeden Bóg w trzech osobach. Zresztą nie trzeba wyszukiwać w pogaństwie fałszywych „trójc”, bo i w NT o takiej triadzie jest mowa. Z 2Kor 11:14 wiemy, że szatan podaje się za, lub naśladuje anioła światłości. W tym naśladownictwie idzie on tak daleko, że sam przyjmuje postać triady, tzn. Smoka, Bestii i fałszywego proroka (Ap 16:13). Przez to, jak wszystkie pseudo-trójce, potwierdza istnienie prawdziwej Trójcy. Klemens Aleksandryjski (ur. 150) też tak rozumie i pisze, że poganie ucząc o swoich triadach nieświadomie potwierdzają istnienie prawdziwego Boga w Trójcy („Kobierce” V:103,1).

 

Oto jedność działania, jaką zachowuje Bóg w trzech osobach w stosunku do człowieka.

Chrystusa poznajemy tylko przez Ojca i Ducha Św.: „nikt nie może przyjść do Mnie jeżeli go nie pociągnie Ojciec” (J 6:44), „Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: ‘Panem jest Jezus’.” 1Kor 12:3.

Ojca poznajemy tylko przez Syna i Ducha Św.: „ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten komu Syn zechce objawić” (Mt 11:2), „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy” J 16:13; por. Ga 4:6.

Działalność Ducha Św. poznajemy tylko dzięki Ojcu i Synowi, którzy Go posłali: „w ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha Mojego na wszelkie ciało…” (Dz 2:17), „On Mnie otoczy chwałą ponieważ z mojego weźmie i wam objawi” J 16:14; por. J 20:22.

Wszystkie trzy osoby Trójcy Św. mają udział w stworzeniu człowieka (Rdz 1:26, Hi 33:4, J 1:3). i zamieszkiwać w nas ma cała Trójca Św. (1Kor 3:16, 2Kor 13:5, 1J 4:4, 12).

 

Istnieje też takie stanowisko „Jeżeli ktoś uważa, że Ewangelia według Mateusza 28:19, 20 sugeruje istnienie Trójcy, gdyż słowo ‘imię’, odniesione do Ojca, Syna i Ducha Świętego, występuje tu w liczbie pojedynczej, niech zechce dla porównania sprawdzić, iż w Księdze Rodzaju 48:16 użyto identycznej formy tego wyrazu w stosunku do Abrahama i Izaaka”.

 

Odpowiedź. Przecież werset ten potwierdza to, że obaj wymienieni są osobami

i nie przeczy temu, że osoby Boże z Mt 28:19 to Trójca Św. Tak jak Rdz 48:16 ukazuje to, że obie osoby są jednej natury, tzn. są ludźmi, tak analogicznie Mt 28:19 ukazuje to, że wszystkie trzy osoby są jednej natury, tzn. są osobami Bożymi. Zupełnie inaczej uczyli o Mt 28:19 pisarze wczesnochrześcijańscy:

Hipolit (ur. przed 170): „Słowo Ojca, (…) powiedziało uczniom: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Św. Pouczył tutaj, że kto by pominął jednego z nich, ten nie okazuje prawdziwego uwielbienia Bogu. Bóg bowiem otrzymuje uwielbienie w tej Trójcy” („Przeciw Noetosowi” 14).

Orygenes (ur. 185): „Powiedziano bowiem: ‘Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Św.’ (…) i w ten sposób zostać ochrzczony w imię Ojca i Syna i Ducha Św., to czyż może być zwyczajną wodą to, co w miarę możliwości uczestniczy w mocy Trójcy Św…” („Komentarz do Ewangelii św. Jana” fragment 36, zawarty w wydaniu z 1981 r., t. 2).

Tertulian (ur. 155): „wreszcie nakazuje, by chrzcili w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, a nie w imię Jednego. I rzeczywiście jesteśmy chrzczeni nie raz, lecz trzy razy, w każde pojedyncze imię każdej poszczególnej osoby” („Przeciw Prakseaszowi” 26:9).

Ireneusz (ur. 130-140), nawiązując do formuły chrzcielnej z Mt 28:19, opisał jej trynitarne znaczenie: „Dlatego chrzest (…) dokonuje się przez te trzy artykuły, obdarzając nas zrodzeniem ku Bogu Ojcu przez jego Syna w Duchu Świętym. Ci, którzy noszą Ducha Świętego, kroczą ku Słowu, to jest w kierunku Syna. Syn zaś prowadzi (ich) do Ojca. Ojciec zaś udziela (im) nieśmiertelności. Tak więc nie da się bez Ducha widzieć Słowo Boże, nie może ktoś przystąpić do Ojca bez Syna, gdyż poznaniem Ojca jest Syn, a poznanie Syna Bożego (dokonuje się) za przyczyną Ducha Świętego. Ducha zaś wedle upodobania Ojca przyznaje Syn i to tym, którym postanowił (dać) Ojciec…” („Wykład Nauki Apostolskiej” 7).

 

Cytując J 17:3 mówią niektórzy, że tam nic nie ma o Duchu Św., a więc i o Trójcy Św. Podobnie czynią z innymi tekstami: Dz 7:56 (por. Dz 7:55 – Duch Św.) i J 10:30 (por. 2Kor 13:13 – jedność w Duchu Św.).

Odpowiedź. W J 17:3 pada określenie „aby poznali Ciebie”. Dzięki komu poznajemy Ojca i Syna? NT uczy, że to następuje dzięki Duchowi Św. (1Kor 12:3, Ga 4:6, J 16:13). Mówi więc, domyślnie, wyżej wymieniony werset o Duchu Św. Nie w każdym tekście musi być też wymieniona cała Trójca Św., podobnie jak nie w każdym wersecie mówiącym o Bogu w ST pada imię Jahwe..

 

W przeszłości dopatrywano się zapowiedzi Trójcy Św. w wielu tekstach Biblii: Rdz 1:26, 3:22, 11:7, Mdr 9:17, Iz 6:3, 8, 48:16, 61:1, 63:8nn., Wj 23:17, 34:23, Lb 6:22-26, 2Sm 23:2, a także w formie Elohim tzn. Bóg (np. Rdz 1:1). Słowo to jest w liczbie mnogiej. Z objawienia NT wiemy, że przy stwarzaniu świata brał udział prócz Ojca, Syn i Duch Św. (Hbr 1:10, 9:14, Hi 33:4), przez co słowo Elohim może zawierać trzy osoby w Bogu (patrz Tertulian (ur. 155) „Przeciw Prakseaszowi” 12:1-3; Teofil Antiocheński (†182) „Do Autolyka” II:18; Ireneusz (ur. 130-140) „Przeciw herezjom” 4:20,1). Pierwsi chrześcijanie dojrzeli też fragment, który mówi na przemian o jednym Bogu i trzech osobach: „Jahwe” (Rdz 18:1), „Trzech” (Rdz 18:2), „o Panie” (Rdz 18:3), „Wy”, „Oni” (Rdz 18:4n.), „rzekł Jahwe” (Rdz 18:10-13), „Ci” (Rdz 18:16), „Jahwe” Rdz 18:17.

Dodajmy tu, że w fragmencie Mdr 7:22-25 (nawet do 8:4) niektórzy uczeni widzą ślad objawianej stopniowo nauki o Trójcy Świętej, czy pewną jej zapowiedź, przed pełnym ukazaniem jej przez Nowy Testament. Ciekawe też, że Duch nazwany jest tu, „jedynym, wielorakim” (Mdr 7:22).

 

Uczą, że Ga 3:20 („Pośrednika jednak nie potrzeba gdy chodzi o jedną osobę, a Bóg właśnie jest sam jeden”) mówi o tym, że Bóg jest jedną osobą, a nie trzema.

 

Tekst ten uczy o tym, że tą jedną osobą jest Abraham (Ga 3:16) i że Bóg udzielając mu obietnicy był sam jeden, tzn. bez pośrednika, który nie był potrzebny. W oryginale greckim, i inne przekłady oddają ten wiersz następująco: „tam gdzie jest jeden nie potrzeba pośrednika a właśnie Bóg jest jeden” BP (też komentarz KUL do Ga); „lecz nie ma miejsca na pośrednika tam, gdzie jest tylko jedna strona, a Bóg jest jeden” ks. Dąbr. (por. NP, BG, ks. Wu.).

 

Każda z osób Bożych używa podobnej formuły przed obwieszczeniem swych słów, co ukazuje ich równość:

Ojciec – „To mówi Jahwe” Jr 2:5;

Syn Boży – „To mówi Syn Boży” Ap 2:18;

Duch Św. – „To mówi Duch Święty” Dz 21:11.

Każda z nich określona jest podobnym tytułem (identyczne słowa greckie):

„Ojciec chwały” Ef 1:17 („Bóg chwały” Dz 7:2);

„Pan chwały” 1Kor 2:8, Jk 2:1 NP;

„Duch chwały” 1P 4:14.

Każda z osób Bożych określona jest jako dobra:

Ojciec – „dobry, tylko sam Bóg” Łk 18:19

Syn – „dobre Słowo” (Ps 45:2 BG), „dobry Pasterz” (J 10:11),
„dobry jest Pan!” (1P 2:3 BP, ks. Kow., ks. Dąbr.), „Nauczyciel dobry” (Mk 10:17); patrz pkt 2.7.

Duch Św. – „Duch dobry” (Ne 9:20), „Duch Twój dobry” Ps 143:10 komentarz KUL.

 

Pytają: czy Apostołowie mogli wierzyć w Trójcę Św., jeśli nie użyli tego terminu w NT?

 

Odpowiedź. Nie jest najistotniejsze wypowiadanie słowa „Trójca Św.” (2Tm 2:14), lecz wiara w jednego Boga w trzech osobach. My często wypowiadamy formuły trynitarne (np. „W imię Ojca i Syna i Ducha Św.”; „Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Św.”) czy odmawiamy „Skład Apostolski” („Credo”) i nie pada w nich określenie „Trójca Św.”, a jednak w Nią wierzymy. Nikt dziś nie może też udowodnić tego, że Apostołowie nie znali określenia „Trójca Św.”, ale wiemy, że oni podobnie jak my używali formuł trynitarnych (np. Mt 28:19, 2Kor 13:13, Ef 4:4nn.).

Uczą, że nikt, kto będzie samodzielnie czytał i interpretował Biblię, nie znajdzie w niej nauki o Trójcy Św.

Odpowiedź. 2P 1:20 uczy: „To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśniania”, a 2P 3:16 dodaje: „we wszystkich listach (…). Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę”. Por. Jk 3:1. Każdy, nawet samodzielnie czytając Biblię zauważy, że Duch Św. mówiąc o sobie „Ja” (Dz 10:20), jest osobą, a nie mocą czy siłą. Jezus zaś jest prawdziwym Bogiem (1J 5:20, J 20:28), a nie archaniołem Michałem.

TRÓJCA ŚW. W PISMACH OJCÓW KOŚCIOŁA

 

Na wstępie przeczytajmy św. Teofila (†182),

„Trzy dni (…) są obrazem Trójcy: Boga, Jego Słowa i Jego Mądrości” („Do Autolyka” II:15,4) [Strażnica Nr 6, 1996 s. 28-30 opisuje działalność Teofila, ale dla odmiany przemilcza to, że uczył on o Trójcy Św.]

W tym samym czasie Atenagoras z Aten ok. 177 r. bronił chrześcijan słowami:

„Któż więc nie zdziwiłby się usłyszawszy, że ateistami nazywani są ludzie, którzy uznają Boga-Ojca, Boga-Syna i Ducha Świętego oraz uczą o Ich potędze w jedności i Ich odrębności w zakresie funkcji?” („Prośba za chrześcijanami” 10).

Dalej Atenagoras wyznawał:

„Jak bowiem mówimy o Bogu, o Jego Synu-Słowie i o Duchu Świętym, istotach stanowiących jedność w zakresie mocy, a rozdzielonych w zakresie funkcji na Ojca, Syna i Ducha…” (jw. 24; por. jw. 12).

Jeszcze starszym świadectwem nauczania o Trójcy jest „Apologia” Arystydesa (ok. 140), który pisał:

„Chrześcijanie natomiast biorą swój początek od Pana Jezusa Chrystusa. Wyznają w Duchu Świętym, że jest On Synem Boga Najwyższego…” (15:1), „Chrześcijanie (…) uznają bowiem Boga, Twórcę i Stworzyciela wszystkiego przez Syna Jednorodzonego i Ducha Świętego, i oprócz Niego nie czczą żadnego innego boga” (15:3).

W tym czasie Hermas (ok. 140), wyjaśniając swą przypowieść pisał:

„Ziemia to świat nasz, właściciel ziemi to Ten, kto wszystko stworzył, uporządkował i obdarzył mocą; syn jest Duchem Świętym, a niewolnik Synem Bożym” („Pasterz”, ‘Przypowieść piąta’ 5:2);

„(…) synowi [Duchowi Św.] właściciela [Ojca] spodobał się zamiar, żeby niewolnik [Syn Boży] został z nim razem współdziedzicem” (jw. ‘Przypowieść piąta’ 2:8).

Barnaba w swym liście (ok. 130), wspominając Chrystusa, stwierdza: „Mówił bowiem Bóg, że rany swego ciała od nich otrzymał” (5:12), a o Duchu Św. mówił jako o osobie „których Duch Pański z góry przewidział” (6:14).

Z początku II w. pochodzi też hymn chrześcijański „Phos hilaron” („Radosna Światłości”) ukazujący jedynego Boga w Trójcy osób:

„Ku czci Twojej, Boże, Ojcze, Synu i Duchu Świętości, śpiewamy boś godzien jest, o Panie, by w każdej porze głoszono Twoją chwałę zbożnymi pieśniami”.

Akta męczeńskie św. Polikarpa” (ok. 156) odnotowują podobne słowa świętego: „Panie Boże (…) uwielbiam Cię przez Wiekuistego i Niebiańskiego Kapłana Jezusa Chrystusa (…) przez którego Tobie z Nim i Duchem Świętym chwała teraz i na wszystkie wieki”.

Najwcześniejsze jednak fragmenty nauki o Trójcy Św. ukazują chrześcijanie żyjący współcześnie z Apostołami i będący ich następcami. Należą do nich św. Ignacy (†107), św. Klemens Rzymski (†101) i dzieło pt. „Didache” (ok. 90). „List do Kościoła w Magnezji” (13:1-2) Ignacego (†107) pouczał:

„starajcie się więc utwierdzić w nauce Pana i Apostołów (…) w Synu, Ojcu i Duchu na początku i na końcu. (…) Bądźcie poddani biskupom i sobie wzajemnie jak Jezus Chrystus według ciała był poddany Ojcu, Apostołowie zaś Chrystusowi, Ojcu i Duchowi aby jedność była zarazem cielesna i duchowa”.

W innym liście („Do Kościoła w Rzymie” 7:2-3), mówił on o współdziałaniu Trójcy:

„jest tylko mówiąca we mnie woda żywa (Duch Św.) która z wnętrza mego woła: Pójdź do Ojca. (…) Chcę chleba Bożego, którym jest Ciało Jezusa Chrystusa…”.

Podobnie ukazywał jedność osób Bożych w liście „Do Kościoła w Efezie” (9:1n.):

„Jesteście bowiem kamieniami świątyni Ojca, przygotowani na budowę jaką Sam wznosi. Dźwiga was do góry machina Jezusa Chrystusa, którą jest Krzyż, a Duch Święty służy wam za linę (…) żyjąc życiem nowym nie kochajcie już niczego innego poza jednym Bogiem”.

Wspomniany Klemens Rzymski (†101), trzeci po Piotrze biskup Rzymu, w swym z około 95 r. „Liście do Kościoła w Koryncie” uczył:

„Jak prawdą jest, że żyje Bóg, żyje Pan Jezus Chrystus i Duch Święty, wspólna wiara i nadzieja wszystkich wybranych” (58:2);

„Czyż nie mamy wszyscy jednego Boga i jednego Chrystusa i jednego Ducha, który został na nas wylany?” (46:6).

Najstarszym jednak pozabiblijnym pomnikiem literatury chrześcijańskiej jest wymienione pismo „Didache” (ok. 90), czyli „Nauka Dwunastu Apostołów”. Daje ono takie wskazówki dotyczące chrztu w imię Trójcy Św.:

„wszystko to wymawiajcie: chrzcijcie w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego w wodzie żywej. (…) Jeśli brak (…) polej głowę trzy razy wodą w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” (7:1-3).

Przeczytaj jeszcze:   Ostatni bastion ateisty

 

Termin „Trójca” i określenie „równy Ojcu”, dotyczące Chrystusa, nie pojawia się w niektórych wcześniej cytowanych pismach gdyż:

a) termin „Trójca Św.” stał się nieodzowny i używany (np. Tertulian [ur. 155], Teofil Antiocheński [†182]) z chwilą, gdy pojawiły się inne, niż obowiązujące w Kościele, poglądy na temat osób Bożych (II w. np. Ceryntianie). Ciekawe, że Strażnica Nr 22, 1967 s. 11 cytuje angielską Encyklopedię Katolicką, która wymieniając powyższe osoby mówi: „Słowo to, ma się rozumieć, mogło być już wcześniej używane”. b) określenie „równy Ojcu” zaczęło występować dopiero z chwilą, gdy pojawili się ludzie podważający tę prawdę (np. ebionici); por. pkt 2.23.

Ireneusz (ur. 130-140) pisał: „Panem jest Ojciec i Panem jest Syn, Bogiem jest Ojciec, Bogiem jest Syn, bo zrodzony z Boga jest Bogiem [por. J 1:18]. I tak według substancji, swej mocy i istoty ukazuje się jeden Bóg, zaś wedle porządku naszego zbawienia to Syn i Ojciec. Ojciec wszechrzeczy jest niewidzialny i niedostępny, trzeba aby przez Syna mieli dostęp do Ojca ci, którzy zamierzają się zbliżyć do Ojca” („Wykład Nauki Apostolskiej” 47).

Podobne pisał Ignacy (†107): „Wszyscy więc biegnijcie, by zjednoczyć się jakby w jedną świątynię Boga, (…) w jednym Jezusie Chrystusie, który wyszedł od Ojca jedynego, który był w Nim jedyny i do Jedynego powrócił (…) że Bóg jest jeden i że objawił się nam przez Jezusa Chrystusa swego Syna. On to jest Jego Słowem wychodzącym z milczenia” („Do Kościoła w Magnezji” 7:2-8:2).

 

Dodatek

Oto fragmenty pism Ojców Kościoła, którzy nauczali o Trójcy Św:

Justyn Męczennik (ur. 100) „Apologia” I:61,3: „Następnie prowadzimy ich do miejsca gdzie znajduje się woda, i tam w taki sam sposób, w jaki myśmy zostali odrodzeni, oni również odrodzenia dostępują. Otóż w imię Boga Ojca i Pana wszechrzeczy i Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego i Ducha Świętego otrzymują tedy chrzest w wodzie”;

I:6,2: „Zarówno Jemu samemu jak Jego Synowi, którego do nas posłał (…) wreszcie Duchowi proroczemu, składamy uwielbienie i pokłon, oddając im cześć zgodną z rozumem i prawdą”;

I:65,3: „Przełożony bierze je (chleb i kielich) wielbi Ojca wszechrzeczy przez imię Syna i Ducha Świętego”.

Salij OP oceniając opinię broszury ŚJ o Justynie napisał między innymi: „Autor przesłanej mi przez Pana broszury ukrywa przed czytelnikami nawet to, że Justyn z wielkim naciskiem podkreślał prawdę, że Jezus jest Bogiem. Prawdzie tej poświęcił prawie połowę swojego dzieła pt. Dialog z Żydem Tryfonem (rozdz. 48-74). Książkę tę napisał z myślą o czytelnikach żydowskich, dla których prawda o bóstwie Chrystusa była prawdziwym skandalem. Toteż tym bardziej należy podziwiać wysiłek Justyna, że na płaszczyźnie uznawanej przez teologię żydowską, to znaczy odwołując się do samego tylko Starego Testamentu, postanowił udowodnić, że ‘Chrystus jako Bóg najpierw istniał przed wiekami, a potem zgodził się na to, by zostać człowiekiem’ (rozdz. 48). O tym wszystkim w broszurze (…), rzecz jasna, ani słowa” („Nadzieja poddawana próbom” rozdz. Odnówmy w sobie prawdę o Trójjedynym Bogu!).

Choć w kilku miejscach Justyn mówi, że dla niego Jezus jest drugim po Ojcu [np. „Go uznajemy za Syna Boga prawdziwego i na drugim miejscu stawiamy, na trzecim zaś Ducha Proroczego” („Apologia” I:13,3-4); por. „o którym napisano, iż jest Bogiem, jest inny aniżeli Bóg, Stwórca wszech rzeczy; mówię co do liczby, a nie co do myśli” („Dialog z Żydem Tryfonem” 56:11)], to w innych stosuje wypowiedzi Biblii dotyczące Jahwe do Chrystusa. Przykładowo w „Apologii” (I:63,4-15) odnosi do Jezusa słowa „Jam jest, którym jest” (Wj 3:14), a w „Dialogu z Żydem Tryfonem” (85:1-4) nazywa Go „Królem Chwały” i „Panem Zastępów”, przytaczając teksty (Ps 24:7 i 10), które w języku hebrajskim mają określenie „Jahwe Zastępów” (patrz też pkt 2.31.). Także tekst Rdz 19:24, w którym w języku hebrajskim 2 razy pada imię Jahwe odniósł do Syna i Ojca: „Kiedy mówi: ‘Spuścił Pan deszcz ognia z strony Pana z nieba’, tedy Słowo Prorocze zaznacza, że jest ich Dwóch, co do liczby: jeden z nich przebywa na ziemi, a zstąpił, by oglądać narzekanie Sodomitów, drugi natomiast przebywa w niebiesiech, a jest Panem również i tego Pana, co zstąpił na ziemię; jako Ojciec i Bóg jest źródłem Jego potęgi, państwa i bóstwa” („Dialog z Żydem Tryfonem” 129:1). Uważa on, że wszystkie (!) objawienia Boga w ST są dziełem Chrystusa-Boga: „Jeśli więc wiemy, że ten Bóg pod tak wielu postaciami objawił się Abrahamowi, Jakubowi i Mojżeszowi, dlaczego sprzeciwiać się i nie wierzyć, że On według woli Ojca wszech rzeczy mógł się jako człowiek narodzić także z Dziewicy?” („Dialog z Żydem Tryfonem” II:75,4). Justyn nie ma też wątpliwości, co do istnienia trzech osób Bożych (patrz powyżej). Wykazuje nawet poganom (którzy zarzucali ateizm chrześcijanom) niekonsekwencję, podając, że i oni powinni „dostrzec” osobę Ducha Św.: „Jeśli zaś Platon mówi jeszcze o Trzeciej Istocie, to dlatego, ponieważ u Mojżesza czytał, jak się wyżej przytoczyło, że nad wodami unosił się Duch Boży” („Apologia” I:60,6).

Św. Ireneusz (ur. 130-140) „Wykład Nauki Apostolskiej” 3: „Chrzest jaki otrzymujemy na odpuszczenie grzechów, został nam udzielony w imię Boga Ojca i w imię Jezusa Chrystusa, Syna Bożego wcielonego oraz zmartwychwstałego, i w imię Świętego Ducha Bożego”; por. rozdz. 7;

„Przeciw herezjom” 4,20: „I nie potrzebował ich (aniołów) Bóg do utworzenia tego, co postanowił, aby się stało. Jest w Nim, bowiem nieustannie Słowo i Mądrość, Syn i Duch, przez których i w których wszystko w sposób wolny i z własnego zamysłu stworzył. To do nich mówił: ‘Uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze’”;

1,1: „Kościół, bowiem (…) otrzymał od Apostołów i ich uczniów wiarę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego (…) i w jednego Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, Wcielonego dla naszego zbawienia i w Ducha Świętego, który przez proroków przepowiadał zarządzenia Boże i Jego przybycie…”; por. pkt 1.

Klemens Aleksandryjski (ur. 150) „Wychowawca” 3:12: „Bądź litościwy dla swoich sług, Ojcze kierujący Izraelem, Synu i Ojcze, którzy Obaj jesteście Jednym, Panie! (…) Dzięki składając, wychwalajmy jednego Ojca i Syna, Syna i Ojca, który wraz z Duchem Świętym jest Wychowawcą i Mistrzem. Wszystko od Niego Jednego, przez Którego wszystko jest czymś jednym, przez Którego jest wieczność…”;

1,42: „O cudowna tajemnico! Jeden jest Ojciec wszechświata i jedno także Słowo wszechświata, Duch Święty też jeden i wszędzie ten sam”.

„Kobierce” V:103,1: „Ja przynajmniej nie inaczej pojmuję te słowa, jak tylko tak, że jest to wzmianka o Trójcy Świętej. Tym trzecim jest mianowicie Duch Święty. Tym drugim – Syn Boży, ‘za pośrednictwem którego wszystko się stało wedle woli Ojca’ [J 1:3]”.

 

Tertulian (ur. 155) „Przeciw Prakseaszowi” 2:1-4: „W jednego wprawdzie Boga wierzymy (…) niech będzie jednak strzeżona tajemnica ekonomii, która rozdziela jedność w Trójcę, trzech stawiając: Ojca, Syna i Ducha Św. Trzech ale nie stanem, lecz stopniem, nie substancją, lecz formą, nie mocą, lecz postacią. Są Oni jedną substancją, jedną potęgą, ponieważ jeden jest Bóg, owe zaś stopnie, formy i postaci rozróżniamy pod imionami Ojca, Syna i Ducha Św.” (por. 31:1);

„O przyzwoitości” 21: „Trójca jednego bóstwa, Ojciec i Syn i Duch Św.”;

„O modlitwie” 25: „modlili się przynajmniej trzy razy dziennie jako dłużnicy wobec Trzech Osób: Ojca, Syna i Ducha Św.”.

 

Hipolit (ur. przed 170) „Przeciw Noetosowi” 8: „[Noetos] więc nawet wbrew woli powinien wyznawać Boga Ojca wszechmogącego, powinien wyznawać także Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się człowiekiem i któremu Ojciec poddał wszystko oprócz samego siebie, powinien wreszcie wyznawać Ducha Świętego i że są to trzy osoby. Jeżeli zaś chce się dowiedzieć, w jaki sposób objawia się jeden Bóg, niechaj wie, że jedna jest moc Boga. Co się więc tyczy Bożego planu zbawienia, Bóg się objawia w trzech osobach”;

  1. 14: „Nie możemy inaczej pojąć jednego Boga, jeśli nie uwierzymy prawdziwie w Ojca, Syna i Ducha Św. (…) Słowo Ojca, (…) powiedziało uczniom: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Św. Pouczył tutaj, że kto by pominął jednego z nich, ten nie okazuje prawdziwego uwielbienia Bogu. Bóg bowiem otrzymuje uwielbienie w tej Trójcy”; por. jw. 18;
  2. 12: „Widzimy zatem wcielone Słowo, przez które poznajemy Ojca, wierzymy Synowi i oddajemy cześć Duchowi Świętemu”.

 

Orygenes (ur. 185) „O zasadach” 1:3,5-7: „Dla osiągnięcia zbawienia człowiek potrzebuje pomocy Ojca, Syna i Ducha Św., i nie dostąpi zbawienia, jeśli nie będzie pełnej Trójcy (…) Nie można mówić o czymś niższym i wyższym w istocie Trójcy”;

„Homilie o Księdze Izajasza” 4,1: „Nie wystarcza im raz zawołać: Święty, ani dwa razy; trzymają się doskonałej liczby Trójcy, aby objawić mnogość Bożej świętości, którą jest pomnożona wspólnota potrójnej świętości; ze świętością Ojca łączy się świętość Syna i Ducha Św.”;

„Homilie o Księdze Liczb” 12,1: „Przeto owo rozróżnienie trzech osób w Ojcu, Synu i Duchu Świętym (…) Istnieje jednak jedno źródło (…) jedna jest bowiem substancja i natura Trójcy”.

[Strażnica Nr 7, 1992 s. 29, kiedy jej to potrzebne, pisząc o wielu pisarzach wczesnochrześcijańskich potrafi wyznać: „Co prawda ten i ów pod pewnymi względami zrównuje Ojca z Synem, ale pod innymi uważa Syna za istotę podporządkowaną Bogu Ojcu”. Szkoda, że nie dodaje ona, że te „pewne względy” to Boska natura Jezusa, a te drugie, to natura ludzka]

Inne teksty powyższych chrześcijan patrz pkt. 2.31., 3.10., 14.11.

3). Inni przednicejscy Ojcowie Kościoła i święci, o których ŚJ nic nie napisali w „Czy wierzyć w Trójcę?” w rozdz. Czego nauczali przednicejscy Ojcowie Kościoła (s. 7):

Hymn „Gloria” („Chwała na wysokości Bogu…”) wprowadzony do liturgii przez papieża Telesfora (125-136) zawierał początkowo też adorację dla Ducha Św. (patrz LXX „Ody” 14:15): „Chwalimy Cię, Błogosławimy Cię, Wielbimy Cię, Wysławiamy Cię, Dzięki Ci składamy, bo wielka jest chwała Twoja (…) Panie Boże, Królu Nieba, Boże Ojcze wszechmogący, Panie, Synu Jednorodzony, Jezu Chryste i Duchu Święty, Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca (…) Albowiem tylko Tyś jest Święty, tylko Tyś jest Panem, tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca, Amen”.

Epipodiusz (†178) „Akta męczeńskie”: „Wyznaję, że Chrystus z Ojcem i Duchem Św. jest Bogiem”.

Św. Cyprian (†258) List 73:5-12 i 18: „Idźcie tedy i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Wymienia Trójcę, w której Tajemnicę narody mają być ochrzczone (…) Ponieważ trzej są jednym, jakże Duch Święty może się z tym pojednać, kto jest wrogiem albo Ojca albo Syna? (…) Chrystus nakazał chrzcić pogan w imię całkowitej i zjednoczonej Trójcy”.

 

Dionizy Aleksandryjski (ur. 190) De sententia Dionisii: „Dodałem również uwagę o Duchu Św. i zaznaczyłem równocześnie od kogo i przez kogo (Syna) pochodzi. W ten więc sposób nierozdzielną jedność rozszerzymy na pojęcie Trójcy i Trójcę znowu, bez żadnego uszczerbku, ścieśniamy do pojęcia jedności”.

Papież Dionizy (†268) „O Trójcy i Wcieleniu”: „Słowo Boże musi być złączone z Bogiem Wszechrzeczy, a Duch Św. jako miłość w Nim przebywać i trwać i dlatego można twierdzić, że Boża Trójca schodzi się w jedno Bóstwo (…) i tworzy suwerenną jedność osób”.

Monnulus (na synodzie w 256 r.): „Monnulus z Girby rzekł: Prawda Kościoła katolickiego, matki naszej, zawsze u nas, bracia, i była, i jest, ponieważ we chrzcie jest Trójca, jak mówi Pan nasz: ‘Idźcie i chrzcijcie narody w imię Ojca, i Syna i Ducha Św.’ [Mt 28:19]” („Zdania biskupów w liczbie 86 o chrzcie heretyków”).

Eukracjusz (na synodzie w 256 r.): „Eukracjusz z Thenis rzekł: Pan i Bóg nasz Jezus Chrystus dopełnił wiary naszej i łaski chrztu i reguły prawa kościelnego, ucząc usty swymi apostołów: ‘Idźcie i nauczajcie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Św. [Mt 28:19]. Przeto fałszywy i nieprawy chrzest heretyków odrzucać mamy i wszelkim świadectwem zbijać, bo z ust ich płynie jad, nie życie, nie łaska niebieska, lecz bluźnierstwo przeciw Trójcy. A przeto jasnym jest, że heretyków, przychodzących do Kościoła, nienaruszonym i katolickim chrztem chrzcić należy, by po oczyszczeniu z ich bluźnierczego uporu mogli się odmienić pod wpływem chwały Ducha Świętego” („Zdania biskupów w liczbie 86 o chrzcie heretyków”).

Grzegorz Cudotwórca (†270) „Wyznanie wiary”: „Jeden jest Bóg, Ojciec Słowa żywego, osobowej Mądrości, mowy i obrazu Przedwiecznego. Jeden też Pan, jedyny z jedynego, Bóg z Boga, odbicie i obraz Bóstwa, Słowo działające, Mądrość ogarniająca istotę wszystkich rzeczy, Moc powołująca do bytu wszelkie stworzenie, prawdziwy Syn prawdziwego Boga, niezniszczalny z niezniszczalnego, nieśmiertelny z nieśmiertelnego, wieczny z wiecznego. I jeden Duch Święty mający istnienie z Boga, a który i przez Syna objawił się ludziom. Doskonały obraz Syna doskonałego, Życie i przyczyna życia, Źródło święte, Świętość dająca uświęcenie. W Nim objawia się Bóg Ojciec, który jest ponad wszystkim i we wszystkim i Bóg Syn, który jest przez wszystko. Trójca doskonała, niepodzielna i nieodmienna w chwale, wieczności i królowaniu. W Trójcy nie ma nic stworzonego, nic służebnego, nic dodanego, czego by przedtem nie było, a dopiero później przybyło. Tak więc nigdy nie brakowało Ojcu Syna, ani Synowi Ducha, ale zawsze ta sama Trójca nieodwracalna i nieodmienna”.

To „Wyznanie wiary” ukazuje w złym świetle opinię broszury ŚJ („Czy wierzyć w Trójcę?” s. 8), w której napisano: „Dopiero w późniejszych wiekach nauka o Trójcy została sformułowana w konkretnych wyznaniach wiary”. Por. stwierdzenia papieża Dionizego (powyżej) i Synodu w Arles (poniżej).

Euplus (†304) „Akta męczeńskie”: „Ojca i Syna i Ducha Świętego adoruję, Św. Trójcę adoruję, oprócz której nie ma Boga (…) Ofiaruję się Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu”.

Afjanos (†306) „O męczennikach palestyńskich” (fragment grecki): „ Na pytania jedno tylko miał słowo, by wyznawać Chrystusa (…) Ojca Jego i Ducha Świętego jako jednego uznaje Boga”.

Synod w Arles (314 r.). Orzeczenie: „Jeśli ktoś porzucając herezję wraca do Kościoła, należy go zapytać o symbol wiary. Gdy się sprawdzi, że został ochrzczony w imię Ojca, Syna i Ducha Św. wystarczy nałożyć nań ręce, by otrzymał Ducha Św. Gdy zaś na pytanie nie odpowie wyznaniem Trójcy Świętej – powinien być ochrzczony” (Kanon 8).

O Trójcy Św. na długo przed Soborem Nicejskim pisali też Firmiljan (ok. 255) w Liście 75:11 (patrz artykuł pt. Cyprian i Bóg Jeden w Trójcy Osób) i Nowacjan (†257) w dziele „O Trójcy”

Dodatkowymi świadectwami potwierdzającymi wiarę w Trójcę Św. w pierwszych wiekach chrześcijaństwa są anonimowe pisma pozabiblijne (apokryfy):

„Testament Abrahama” (100 r.): „wielbił i chwalił Boga. Albowiem jemu należy się chwała i cześć i uwielbienie Ojca i Syna i Ducha Świętego teraz i zawsze i po wszystkie wieki wieków. Amen” (14:7-recenzja krótsza). „My także (…) bracia, naśladujmy gościnność patriarchy Abrahama (…) abyśmy w ten sposób zostali uznani godnymi życia wiecznego wychwalając Ojca i Syna i Ducha Św. Jemu niech będzie chwała i potęga na wieki. Amen” (20:15-recenzja dłuższa).

„Dzieje Andrzeja” (II w.): „Pokój wam i tym wszystkim, którzy wierzą w jednego Boga, doskonałego w Trójcy, prawdziwego Ojca niezrodzonego, prawdziwego Syna jedynego, prawdziwego Ducha Świętego, który z Ojca pochodzi, a w Synu przebywa, aby wykazał, że jeden jest Duch w Ojcu i Synu…” (‘Męczeństwo świętego Andrzeja’ I).

„Dzieje Jana” (ok. 150): „Rzeknij Mi znowu: Chwała Ci, Ojcze! Chwała Ci, Słowo! Chwała Ci, Duchu Święty” (XCVI).

„Dzieje Piotra” (ok. 180): „A od tej pory bracia, jednym sercem, weselili się i cieszyli w Panu, chwaląc Boga i Zbawiciela, Pana naszego Jezusa Chrystusa, z Duchem Świętym, któremu cześć i chwała na wieki wieków. Amen” (XLI [‘Męczeństwo świętego Piotra Apostoła’ XII]).

Istniejącą od czasów apostolskich naukę o Trójcy Św. potwierdzają też odłamy antytrynitariańskie, pojawiające się od II w., które zwalczają Ją (np. adopcjoniści, monarchianiści). Zwalczać mogły tylko to, co istniało. Nie jest więc prawdą, że dopiero po Soborze Nicejskim (325 r.) pojawiła się w Kościele nauka o Trójcy Św., jak uczy broszura pt. „Czy wierzyć w Trójcę?” s. 8 (w „Niech Bóg będzie prawdziwy” rozdz. 9, par. 4 ŚJ podają dla odmiany, że wtedy „zatwierdzono” naukę o Trójcy, która istniała już wcześniej). Kłamliwe jest też podsumowanie w omawianej broszurze ŚJ: „Tak więc świadectwo Biblii i historii wyraźnie dowodzi, że Trójca była w czasach biblijnych i przez kilka następnych wieków pojęciem nieznanym” (s. 7). Ciekawe, że Strażnica Rok C [1979] Nr 3 s. 13 dla odmiany podaje, że „doktryny o (…) trójcy i innych (…) w II wieku n.e. przeniknęły do odstępczego chrystianizmu”. Zaś „Wspaniały finał…” (s. 30) uczy: „Nie później niż w IV wieku przeniknęła do zborów fałszywa nauka o Trójcy”. Mało tego, Strażnica Nr 5, 2002 s. 27 podając, że nawet Ariusz (†336), jeden z pierwszych przeciwników Trójcy Św., uznawał osobowość Ducha Św., przyznaje się do tego, że odrzucając tę naukę, głosi coś, co nie było znane dawniej.

 

Na potrzeby apologetyki opracowany tekst Włodzimierza Bednarskiego z „W obronie wiary”

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CAPTCHA ImageChange Image