Nastąpiła zmianę taktyki. Tak uformowaniać, by zmienić Kościół Katolicki na protestancką modłę.

Padło  pytanie o udział niekatolików podczas katolickich ewangelizacji. Pytanie mam za niezwykle ważne, a ostatnio natknąłem się na ciekawy, choć już dość stary tekst pewnego baptysty, którego lektura może rzucić pewne światło na sprawę:
Pisze baptysta, K.Bednarczyk:
„W przeszłości wzajemne stosunki pomiędzy katolikami a chrześcijaństwem ewangelicznym dały się określić tylko jednym mianem: wojna. Katolicy żywili nadzieję, że uprzykrzony
‘chwast sekciarski” jakoś sam zginie (nieraz przy czynnej pomocy katolików), a baptyści i inne wyznania tego typu całą energię kierowały na “głoszenie Ewangelii” katolikom, co w praktyce oznaczało oderwanie od Kościoła Katolickiego i przyłączenie do jednego ze swych zborów…
W swoich ewangelizacjach, czyli prezentowaniu Ewangelii niewierzącym, baptyści często deklarują, że nie chodzi im o przyciąganie ludzi do swojego wyznania, lecz do Chrystusa
Czasami inspiruję wielkie ewangelizacje we współpracy z innymi kościołami i zasadą jest, że nawróconych do Boga kierują do ich “rodzimych” kościołów, aby tam stanowili zarodki ożywienia duchowego. Jeśli takie postępowanie jest szczere, jeśli wierzący potrafią cieszyć się z postępów rozwoju duchowego w innych kościołach, to kto wie, czy nie narodzi się w kręgach baptystycznych nowa koncepcja: Dopomożenia kościołowi rzymsko-katolickiemu do odnowy wewnętrznej przez powrót do źródeł, jak to opisaliśmy w poprzednim rozdziale…
powstaje jeszcze pytanie, na które nie potrafię odpowiedzieć, czy wróciwszy do źródeł Objawienia kościół pozostanie Rzymsko-Katolicki?”
———-tyle cytat
Przy pomocy tych pięknych słówek p.Bednarczyk opisuje zmianę taktyki prozelickiej; nie jest to już dążenie do oderwania ludzi z Kościoła, lecz do takiego ich uformowania, by przemieniali Kościół katolicki na protestancką modłę.
I to się niestety dzieje; o ile w latach 90-tych i pierwszych latach XXI wieku wielu indywidualnych wiernych i całe wspólnoty (zwłaszcza charyzmatyczne odmiany Ruchu Światło – Życie) przechodziły na protestantyzm, to w ostatnich latach trend jest całkiem inny; wprowadza się nauczanie baptystyczne, zielonoświątkowe i „wolnokościelne” do wspólnot katolickich. Zatrważająca jest ewolucja szczególnie wspólnot „charyzmatycznych” już nawet nie w tradycyjnych kierunkach „protestanckich” ale w kierunku największych dziwactw typu Torono Blessing (dotarło to już do samego centrum Odnowy: oto wywiad z Mary Healy, przewodniczącą Komisji Doktrynalnej ICCRS (Międzynarodowe Służby Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej)

Przeczytaj jeszcze:   Jak to jest z tą jednością-o. Recław, Michał Misiak i ekskomunika

Wywiad z Mary Healy o Toronto Blessing

Marek Piotrowski
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CAPTCHA ImageChange Image