Psychologia a teologia

Temat jest oczywiście bardzo obszerny. Wskazanie na konkretnych autorów czy książki nie jest konieczne, gdyż katolik znający solidnie katechizm jest w stanie samodzielnie i krytycznie ocenić źródła. Zdaję sobie sprawę, że w obecnej sytuacji zamętu, niejasności czy wręcz zatrucia w dziedzinie teologii, tudzież zalewu rynku księgarskiego chwytliwymi tytułami, nie jest łatwo znaleźć literaturę godną uwagi i zaufania.

Wprawdzie u wielu autorów, także ateistycznych i niekatolickich, można znaleźć szereg słusznych i wartościowych elementów rozeznań, to jednak niewątpliwie podstawą zdrowej i pożytecznej psychologii i psychiatrii jest prawdziwa antropologia. W skrócie można wymieniać następujące podstawowe wyznaczniki prawdziwego poglądu na człowieka:

1. Struktura duchowo-materialna, czyli obecność zasady duchowej, niematerialnej, czyli duszy (przeciw materializmowi). Na użytek samej psychoterapii nie musi to być pojęcie duszy nieśmiertelnej, aczkolwiek uważny i solidny terapeuta znajdzie w swojej praktyce wiele wskazówek także na transcendentny wymiar psychiki człowieka.

2. Prymat duszy nad materią, czyli wyższość czynnika duchowego (przeciw sensualizmowi w jego różnych odmianach). Również tutaj dane empiryczne są pomocne, o ile są uczciwie interpretowane. Oczywiście uwzględniana jest interferencja i interakcja między sferą duchową i materialną, w należytym docenieniu także tej drugiej.

3. Otwartość na wymiar transcendentny, mówiąc najogólniej. Nie musi on z góry zakładać pojęcia Boga osobowego, aczkolwiek jest ono pomocne i pogłębiające, przynajmniej jako nie wykluczone. Chodzi o odniesienie człowieka do rzeczywistości poza nim i przekraczającej go, tym samym do rzeczywistości duchowej, bardziej duchowej niż psychosomatyczna struktura człowieka bądź czysto duchowej. Racjonalny psycholog i psychiatra nie może z góry wykluczać tej rzeczywistości, przynajmniej w decydujących krokach diagnostycznych i terapeutycznych.

4. Uznanie specyfiki i uprawnienia religijności, przynajmniej w sensie najszerszym, jako osobistego zwrócenia się człowieka ku Istocie najwyższej. Uczciwy teoretyk i terapeuta nie może – przynajmniej w głównych zasadach diagnostycznych i terapeutycznych – zakładać, że Istota najwyższa nie istnieje czy że niemożliwa jest relacja człowieka do niej.

Przeczytaj jeszcze  Czy ojciec rodziny może naśladować Chrystusa?

Niestety faktem jest, że największe sławy w psychologii, kóra jako osobna dziedzina nauk empirycznych jest dość młodą dyscypliną, są przeważnie związane ze światopoglądem czy to ateistycznym czy protestanckim. Katoliccy uczeni i terapeuci są mało znani. Dopiero w ostatnich dziesięcioleciach przebiło się na rynek książkowy i publicystyczny kilku katolików. Z autorów niemieckojęzycznych mogę wymienić jako żyjących: Manfred Lütz z Bonn i Raphael Bonelli z Wiednia. Obydwóch miałem sposobność spotkać osobiście. Myślę, że ktoś zainteresowany psychologią może się od nich sporo nauczyć.

ks. Dariusz Olewiński
https://teologkatolicki.blogspot.com/

Polecam książkę o. Krąpca „Psychologia racjonalna”, o klasycznie rozumianej psychologii, a więc „filozofii duszy” (zainicjowanej w „Peri psyches” Arystotelesa). Wraz z jego książką „Ja, człowiek” to może być solidny fundament antropologiczny w duchu filozofii arystotelesowsko-tomistycznej do dalszego zgłębiania nowożytnej psychologii w dzisiejszym tego słowa znaczeni

Print Friendly, PDF & Email

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.