Rady jak bronić się przed Świadkiem Jehowy (cz. II)

Artykuł nasz daje praktyczne rady tym, którzy są wciągani w dyskusje przez Świadków Jehowy. Dotyczy to przede wszystkim członków rodzin, którzy muszą obcować codziennie z wyznawcami Jehowy.

Rady jak bronić się przed Świadkiem Jehowy (cz. II)

 

Przypominamy, że rady poniższe nie mają służyć atakowaniu Świadków Jehowy, których spotykamy u naszych drzwi, ale mają dopomóc tym, którzy czują się ‘napastowani’ religijnie przez nich, nie mając możliwości ominięcia tego.

Bazujemy tu przede wszystkim na książce Towarzystwa Strażnica pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995). Przypominamy też, że należy zapoznać się z tą publikacją Świadków Jehowy, a nawet posiąść ją na własność.

Pamiętaj, NIKT NIE POMOŻE CI w dyskusji z twoim ‘domowym’ Świadkiem Jehowy, JEŚLI TY SAM SOBIE NIE POMOŻESZ!

Każdy kto miałby ci pomóc, musiał wykonać ten sam krok, który ty masz zrobić, to znaczy poznać historię zmian nauki Towarzystwa Strażnica. Wymieniona książka Świadków Jehowy w tym ci DOPOMOŻE!

 

Oto tematy, które omówiliśmy w pierwszej części tego artykułu:

Towarzystwo Strażnica (Prezesi, Ciało Kierownicze, Polska, kościół).

Zabranie do nieba i Armagedon (1878 r., przed rokiem 1914, 1914 i 1915, 1918, 1925 r., lata 40-te, 1975 r.).

‘Książęta’ i Bet-Sarim (przybycie ‘książąt’).

„Pokolenie roku 1914”.

Powrót Jezusa (1874, 1914 r.).

 

Oto zaś tematy, które poruszymy w tej części artykułu:

Pierwotne oczekiwania.

Niewidzialne zmartwychwstanie.

Królowanie Jezusa.

Powoływanie do nieba (Nowa nauka, dwie klasy niebiańskie).

Piramida Cheopsa.

Boże Narodzenie.

Krzyż.

Niemoralność Świadków Jehowy.

Transfuzja krwi.

Inne zagadnienia.

Zakończenie.

 

PIERWOTNE OCZEKIWANIA

 

Zapytaj: „Gdzie Biblia nakazywała mieć takie oczekiwania, jakie miało Towarzystwo Strażnica odnośnie roku 1914?”.

„Czy nie masz prawa widzieć w Towarzystwie Strażnica „fałszywego proroka”, który rozgłaszał i oczekiwał rzeczy, które się nie wypełniły?”.

 

Ponieważ nie omówiliśmy szczegółowo tego zagadnienia w części pierwszej tego artykułu, a jedynie je zasygnalizowaliśmy w rozdziale „Zabranie do nieba i Armagedon” (podrozdziały ‘Przed rokiem 1914’, ‘Rok 1914’), więc uzupełniamy je o istotną wypowiedź z omawianego podręcznika Towarzystwa Strażnica pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995):

„Pierwotnie sądzili też, że jeszcze przed rokiem 1914 nastanie ogólnoświatowa udręka, której punktem szczytowym będzie anarchia (wiązana według ówczesnego zrozumienia z ‘wielkim dniem Boga Wszechmocnego’) (Obj. 16:14). Ale potem, na dziesięć lat przed rokiem 1914, w Strażnicy wyrażono pogląd, że powszechne zamieszanie, które doprowadzi do zagłady instytucji utworzonych przez człowieka, nastąpi zaraz po upływie Czasów Pogan. Spodziewano się, iż rok 1914 będzie punktem zwrotnym dla Jeruzalem, ponieważ według proroctwa ‘Jeruzalem miało być deptane’, aż się wypełnią Czasy Pogan. Kiedy zbliżał się rok 1914, a Badacze jeszcze nie umarli jako ludzie ani nie zostali ‘porwani na obłoki’ na spotkanie z Panem – jak tego wcześniej oczekiwali – mieli szczerą nadzieję, że ich przemiana dokona się po zakończeniu Czasów Pogan (1 Tes. 4:17)” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 135).

 

Czy wiarygodne jest ugrupowanie religijne, które zmienia co rusz zdanie, ucząc że coś nastąpi najpierw „przed rokiem 1914”, później „w roku 1914”, a następnie „po roku 1914”, by w końcu dodać do tej daty „pokolenie”, a i to później zarzucić?

 

NIEWIDZIALNE ZMARTWYCHWSTANIE

 

Zapewne doświadczyłeś już, jak twój ‘domowy’ Świadek Jehowy zaatakował twą wiarę w duszę nieśmiertelną.

Ale nie wiesz jednego, o czym on też ‘zapomina’, że Towarzystwo Strażnica naucza, że pewne osoby jednak żyją już teraz po śmierci! Dotyczy to klasy niebiańskiej Świadków Jehowy, to znaczy tych, których oni zaliczają do 144 tysięcy.

Jeśli więc ty masz nadzieję, że dusze ludzkie żyją po śmierci, jak podaje chociażby Ap 6:9-11, a w pewną nieśmiertelność niektórych ludzi wierzą i głosiciele Towarzystwa Strażnica, to dlaczego twój Świadek Jehowy zwalcza egzystencję po śmierci?

Jeśli twoi umarli niczego nie wiedzą, to również jego umarli z klasy niebiańskiej niczego nie wiedzą!

Ta ich nauka o „niewidzialnym zmartwychwstaniu” duchów ludzi z klasy niebiańskiej jest tylko nieudolną imitacją nauki o duszy nieśmiertelnej.

Zapytaj go, jak właściwie jest z tą ich nauką o nieśmiertelności? Czy wszystkie teksty biblijne które przytaczają przeciw duszom nie dotyczą ich duchów ze 144 tysięcy?

 

Zapytaj: „Dlaczego Towarzystwo Strażnica kiedyś nauczało o tym niewidzialnym zmartwychwstaniu, jako rozpoczętym w roku 1878, a teraz uczy o roku 1918?”.

„Jakie miało argumenty, że ono rozpoczęło się w roku 1878?”.

„Jakie ma argumenty, że ono rozpoczęło się w roku 1918?”.

„Czy Chrystus nakazywał wyznaczać datę zmartwychwstania ludzi?”.

„Jak wierzyli Apostołowie, czy uznawali rok 1878, 1918 czy żaden z nich?”.

„Dlaczego w Biblii nie podano tych dat?”.

„Jakie Świadkowie Jehowy mają dowody, że ktoś z ich członków zmartwychwstał?”.

„Czy ktoś widział chociaż jednego z tych zmartwychwstałych, czy tylko ‘wyliczono’, że oni zmartwychwstali?”.

Poproś o publikacje, które przedstawiały tą starszą naukę i ją omówcie razem. Została ona zmieniona w roku 1927, na tę dzisiejszą.

 

Oto fragment z omawianej książki pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995):

„objął władzę jako Król w niebie na wiosnę roku 1878. Badacze spodziewali się otrzymać wówczas nagrodę niebiańską. Kiedy tak się nie stało, doszli do przekonania, że jeśli namaszczonym naśladowcom Jezusa ma przypaść razem z nim udział w Królestwie, więc musiało się wtedy rozpocząć zmartwychwstanie do życia duchowego dla tych, którzy zasnęli w śmierci” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 632).

 

Tak się złożyło, że omawiana książka ‘zapomniała’ wymienić aktualną datę (1918 r.) „niewidzialnego zmartwychwstania”, ale wspomina o niej jedna z nowych publikacji:

„Z tego by wynikało, że pierwsze zmartwychwstanie rozpoczęło się między rokiem 1914 a 1935. Czy jego początek da się ustalić jeszcze dokładniej? (…) Czy można zatem przyjąć, że skoro Jezus zasiadł na tronie jesienią 1914, to jego wierni namaszczeni naśladowcy zaczęli powstawać do życia trzy i pół roku później, wiosną 1918 roku? Istnieje taka możliwość. Chociaż nie znajduje bezpośredniego potwierdzenia w Biblii, pozostaje w zgodzie z wersetami wskazującymi, że pierwsze zmartwychwstanie zaczęło się odbywać wkrótce po rozpoczęciu się obecności Chrystusa” (Strażnica Nr 1, 2007 s. 28).

 

Zauważ tę wypowiedź Towarzystwa Strażnica: „Chociaż nie znajduje bezpośredniego potwierdzenia w Biblii…”.

A jak wcześniej uczyła ta organizacja?

Oto jej słowa:

„Apostoł Paweł zaznaczył, że namaszczeni chrześcijanie, którzy od dawna spali w grobach, mieli być pierwsi przywróceni do życia, aby się znaleźć u boku Chrystusa Jezusa w dziedzinie duchowej. Od lat przedstawia się dowody wskazujące na to, że najwyraźniej ma to miejsce od roku 1918” (Strażnica Nr 9, 1993 s. 13).

 

Zapytaj: „Jakie to ‘dowody’ przedstawiało Towarzystwo Strażnica, że ktokolwiek z jego organizacji zmartwychwstał w roku 1918 i po tej dacie?”.

„Czy to są takie same dowody jak w przypadku roku 1878?”.

 

KRÓLOWANIE JEZUSA

 

Zapytaj: „Dlaczego Towarzystwo Strażnica zmieniło datę królowania Jezusa w niebie z roku 1878 na rok 1914?”.

„Którą datę z tych wyznawali Apostołowie, czy rok 1878, czy 1914, czy żaden z nich?”.

„Czy Jezus polecił wyznaczać datę swego królowania?”.

Poproś o publikacje, które omawiają rok 1878.

 

Oto fragmenty z omawianej książki pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995):

„Stąd też wysnuli jeszcze jeden wniosek – skoro chrzest i namaszczenie Jezusa jesienią 29 roku n.e. odpowiadają początkowi jego niewidzialnej obecności w roku 1874, to jego wjazd do Jeruzalem w charakterze Króla wiosną 33 roku n.e. wskazywałby, iż objął władzę jako Król w niebie na wiosnę roku 1878. Badacze spodziewali się otrzymać wówczas nagrodę niebiańską” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 632);

 

„Prawdziwym kamieniem milowym było więc opublikowanie w Strażnicy z 1 marca 1925 roku artykułu (…) Przedłożono tam dowody na to, że w roku 1914 narodziło się, czyli zostało powołane do istnienia Królestwo mesjańskie, że Chrystus zasiadł wtedy na swym niebiańskim tronie” (j/w. s. 138-39).

 

Przy okazji wszelkich wyliczeń dokonywanych przez Towarzystwo Strażnica warto ukazać, jak ono samo przyznaje się, że błądziło w swych kalkulacjach myląc się nawet o przeszło 100 lat (!):

„Później, w latach 1935-1944, ponowne przeanalizowanie całej chronologii biblijnej ujawniło, iż o przeszło cały wiek wypaczyło ją niewłaściwe tłumaczenie Dziejów Apostolskich 13:19, 20 (…) a także inne czynniki” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 632-633).

 

Zapytaj: „Czy można wierzyć bezkrytycznie Towarzystwu Strażnica, które potrafi mylić się w swych wyliczeniach nawet o przeszło 100 lat?”.

 

POWOŁYWANIE DO NIEBA

 

Zapytaj: „Dlaczego Towarzystwo Strażnica zmieniało daty powoływania do nieba?”.

„Czy Apostołowie uznawali rok 1881, czy 1935, czy żaden z nich?”.

„Czy Jezus polecił wyznaczać jakieś daty?”.

 

Oto fragmenty z omawianej książki pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995) i innych publikacji:

„Przypuszczano też, że skoro w roku 36 n.e. Bóg przestał okazywać narodowi izraelskiemu szczególne względy, to być może w roku 1881 zamknęła się niezrównana sposobność wejścia w skład Izraela duchowego” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 632);

 

„do roku 1935 zgromadzanie grona 144 000 namaszczonych chrześcijan zostało w zasadzie zakończone” (Strażnica Nr 10, 2001 s. 15).

Patrz też „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 166-170.

 

NOWA NAUKA

W dniu 1 maja 2007 roku Towarzystwo Strażnica zmieniło kolejny raz swoją naukę!

Otóż przedstawiając ją, podano takie oto „Pytanie czytelników”:

„Kiedy Bóg przestanie powoływać chrześcijan do życia w niebie?” (Strażnica Nr 9, 2007 s. 30).

W odpowiedzi zamieszczono takie zdanie:

„Najwyraźniej więc nie można ustalić konkretnej daty, kiedy Bóg przestanie powoływać chrześcijan do życia w niebie” (j/w. s. 31).

Warto byś postarał się o tę cytowaną Strażnicę Nr 9 z roku 2007, a dowiesz się z niej też o innych sprawach, np. że Towarzystwo Strażnica uczyło też o końcu powołania do nieba w roku 1931!

 

Zapytaj: „Dlaczego Towarzystwo Strażnica najpierw wyznaczało daty, od kiedy kończy się powoływanie do nieba, a później zmieniło pogląd?”.

„Czy można ufać ludziom, którzy zajmują się zmienianiem nauk i dat?”.

 

DWIE KLASY NIEBIAŃSKIE

Jeśli rozmawiasz często z twoim ‘domowym’ Świadkiem Jehowy to pewnie wiesz, że Towarzystwo Strażnica dzieli ludzi, którzy przeżyją Armagedon, lub będą wskrzeszeni, na dwie klasy:

niebiańską tzn. 144 000 osób („maluczkie stadko”);

Przeczytaj jeszcze  Hipolit i Bóg w Trójcy Świętej

ziemską tzn. ludzie z Ap 7:9, którzy nie zostali powołani do 144 000 pomazańców oraz święci Starego Testamentu żyjący przed Jezusem („wielka rzesza”, „drugie owce”).

 

Jednak nie zawsze Towarzystwo Strażnica tak nauczało. Sam się o tym przekonaj:

„Kto tworzy tę ‘wielką rzeszę’, czyli ‘wielki lud’ (Bg)? Przez całe lata, aż do roku 1935, grupy tej nie utożsamiano z owcami z Jezusowej przypowieści o owcach i kozach. Jak już wspomnieliśmy, uważano wtedy, że chodziło o drugorzędną klasę niebiańską, składającą się z osób mniej skorych do okazywania posłuszeństwa wobec Boga” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 166).

 

Widzisz więc, że uczono też, na podstawie tekstu Ap 7:9, o „drugiej klasie niebiańskiej”, którą później przeniesiono na ziemię, to znaczy zaliczono do „klasy ziemskiej”! Posłużono się na dodatek tym samym tekstem z Ap 7:9.

Prócz tego Towarzystwo Strażnica uczyło, że święci Starego Testamentu również w końcu pójdą do nieba, jak i bardzo wielu innych ludzi. Sam przeczytaj:

„Poza tym wierzono, że ‘wierni mężowie starożytności’ (zwani też ‘świętymi Starego Testamentu’), którzy podczas Tysiąclecia będą na ziemi książętami, pod koniec tego okresu najprawdopodobniej w jakiś sposób dostąpią życia w niebie (Ps 45:17). Wyrażano pogląd, iż podobne perspektywy mogą się otworzyć przed każdym, kto się ‘poświęci’ już po ostatecznym wyborze całego grona 144 000 dziedziców Królestwa, ale jeszcze zanim na ziemi rozpocznie się czas restytucji. Była to poniekąd kontynuacja poglądu chrześcijaństwa, że wszyscy wystarczająco dobrzy ludzie idą do nieba” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 161).

 

Zapytaj: „Dlaczego tak często Towarzystwo Strażnica zmienia swoje poglądy i przenosi ludzi ‘z nieba’ ‘na ziemię’?”.

„Dlaczego najpierw tym samym ludziom obiecuje niebo, a później twierdzi, że będą oni żyli na ziemi?”.

„Czy Apostołowie zajmowali się przenoszeniem ludzi ‘z nieba’ ‘na ziemię’?”.

 

PIRAMIDA CHEOPSA

 

Zapytaj: „Czy uznawanie przez Towarzystwo Strażnica piramidy Cheopsa za ‘świadka Bożego’ pochodziło z Biblii?”.

„Czy Apostołowie uczyli coś o piramidzie?”.

„Czy to, że dziś Świadkowie Jehowy uważają tę piramidę za ‘demoniczną’ naukę dobrze świadczy o ich przeszłości?”.

„Jak mogą popadać w takie skrajności, raz twierdząc, że to ‘świadek Boży’, a później, że to nie ma nic wspólnego z ‘prawdziwym wielbieniem’?”.

Poproś o przyniesienie dawnych publikacji, które nauczały, że piramida jest „świadkiem Bożym” i „Biblią w kamieniu”. Razem przeanalizujcie to.

 

Oto fragmenty z omawianej książki pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995) i innych publikacji:

„Przez jakieś 35 lat pastor Russell uważał, że Wielka Piramida w Gizie była kamiennym świadkiem Bożym, potwierdzającym okresy wspomniane w Biblii (Izaj 19:19). Świadkowie Jehowy odrzucili jednak pogląd, jakoby jakaś egipska piramida miała cokolwiek wspólnego z prawdziwym wielbieniem (zobacz polską ‘Strażnicę’ z 1 i z 15 stycznia 1929 roku)” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 201).

 

Dodać należy, że w cytowanej publikacji przedstawiono (s. 201) fotografię piramidy Cheopsa i na ilustracji wykres Towarzystwa Strażnica z nią związany.

Na nim zaś widzimy napisy:

„The Great Pyramid of Gizeh. The Bible Stone – Witness” (j/w. s. 201).

Patrz też strona 162.

 

Dziś, choć Towarzystwo Strażnica już nie wierzy w piramidę Cheopsa, ale o Russellu – który zapoczątkował nauczanie o niej jako „Biblii w kamieniu” i „świadku Bożym” – uczy:

„Był wybitnym badaczem Biblii” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 622);

 

„Wybitnym Badaczem Pisma Świętego był Charles Taze Russell” (Strażnica Nr 6, 2000 s. 13).

 

Warto też postarać się o Strażnicę Nr 1 z roku 2000, która zawiera takie oto słowa:

„W roku 1886 Charles T. Russell wydał książkę Boski plan wieków, w której znalazł się wykres ukazujący związek historii ludzkości z Wielką Piramidą w Egipcie. Uważano, że ten grobowiec faraona Chufu jest słupem, o którym mowa w Księdze Izajasza 19:19, 20: ‘W owym dniu będzie pośrodku ziemi egipskiej ołtarz dla Jehowy, a słup dla Jehowy przy jej granicy. I będzie w ziemi egipskiej znakiem i świadectwem dla Jehowy Zastępów’. Co miałoby łączyć tę piramidę z Biblią? Twierdzono na przykład, że długość niektórych korytarzy w Wielkiej Piramidzie wskazuje na czas rozpoczęcia ‘wielkiego ucisku’, wspomnianego w Ewangelii według Mateusza 24:21. Niektórzy Badacze Pisma Świętego byli bardzo pochłonięci pomiarami różnych elementów tej piramidy i próbowali na ich podstawie ustalić takie rzeczy jak dzień, w którym pójdą do nieba! Ta ‘Biblia w Kamieniu’ jak ją zwano, cieszyła się wielkim szacunkiem przez kilka dziesięcioleci, aż do czasu, gdy w Strażnicy angielskiej z 15 listopada i 1 grudnia 1928 roku (wydanie polskie z 1 i 15 stycznia 1929 roku) wykazano, że do poparcia świadectwa zawartego w Biblii Jehowa nie potrzebował żadnych kamiennych pomników wybudowanych przez pogańskich faraonów i pokrytych demonicznymi znakami astrologicznymi” (Strażnica Nr 1, 2000 s. 9-10).

 

Czy wiarygodną jest organizacja, która trudniła się wyznaczaniem na podstawie piramidy Cheopsa dnia, w którym jego głosiciele „pójdą do nieba”?

Która organizacja wprowadziła i narzucała swoim głosicielom naukę, o piramidzie, która jest „pokryta demonicznymi znakami astrologicznymi”?

Czy wobec powyższego Towarzystwo Strażnica jest wiarygodnym przewodnikiem religijnym, który wpierw wprowadza rzekomo nie mające nic wspólnego z demonizmem nauki, a później orzeka, że są one demoniczne?

 

BOŻE NARODZENIE

 

Zapytaj: „Czy Towarzystwo Strażnica ma prawo krytykować innych za obchodzenie Bożego Narodzenia, skoro samo przez ponad 40 lat organizowało to święto u siebie?”.

„Dlaczego kiedyś, pomimo że byli Badaczami Pisma Świętego, nie dostrzegali rzekomych pogańskich korzeni tego święta?”.

„Czy rzeczywiście Towarzystwo Strażnica po pogańsku obchodziło Boże Narodzenie?”.

„Czy w związku z tym Świadkowie Jehowy nie powinni być ostatnimi, którzy podejmują się krytyki Bożego Narodzenia?”.

 

Oto fragmenty z omawianej książki pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995) i innych publikacji:

„Tak było na przykład z Bożym Narodzeniem. Święta te obchodzono corocznie nawet w Biurze Głównym Towarzystwa Strażnica – w Domu Betel w nowojorskim Brooklynie. Od wielu lat wiedziano, że data 25 grudnia to niewłaściwa data, ale uważano, iż od dawna kojarzy się ona z narodzinami Zbawiciela, a każdy dzień jest stosowny do wyświadczania dobra bliźnim. Po bliższym przyjrzeniu się tej sprawie postanowiono jednak zaprzestać świętowania Bożego Narodzenia, toteż po roku 1926 nie obchodzono go już ani w Biurze Głównym, ani w biurach oddziałów Towarzystwa w Anglii i Szwajcarii. (…) Wyraźnie odsłonięto zniesławiające Boga korzenie Bożego Narodzenia” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. s. 199);

 

„W roku 1926 po raz ostatni obchodzono w bruklińskim Betel Boże Narodzenie. Badacze Pisma Świętego stopniowo zrozumieli, że ani geneza tego święta, ani związane z nim zwyczaje nie przynoszą chwały Bogu” (j/w. s. 200);

Prócz tego obchodzenie Bożego Narodzenia w Betel ukazuje fotografia zamieszczona w omawianej książce (j/w. s. 200).

 

„Wkrótce potem dzięki kolejnej strudze światła Badacze Pisma Świętego przestali obchodzić Boże Narodzenie. Wcześniej świętowali je na całej ziemia w bruklińskim Biurze Głównym czynili to bardzo uroczyście. Zrozumiano jednak, iż święcenie dnia 25 grudnia jest w gruncie rzeczy zwyczajem pogańskim” (Strażnica Nr 10, 1995 s. 19);

 

„Potem w latach 1927-1928 słudzy Jehowy zaniechali obchodzenia Bożego Narodzenia i urodzin, gdyż uświadomili sobie, że nie ma to uzasadnienia biblijnego” (Strażnica Nr 4, 2006 s. 29).

 

Czy Towarzystwo Strażnica jest wiarygodnym przewodnikiem religijnym, skoro najpierw zachęca do czegoś i organizuje, a później mówi, że to co robiliśmy było ‘pogańskie’?

Jeśli to święto stało się ‘pogańskie’ dla Towarzystwa Strażnica, to kto jest winien wpędzania w ten ‘pogański’ zwyczaj swoich wyznawców?

Zastanów się nad tym!

 

KRZYŻ

 

Zapytaj: „Dlaczego Russell i Towarzystwo Strażnica w latach 1879-1936 nie wiedzieli, że Jezus umarł na palu?”.

„Dlaczego oni przez tak długi czas (57 lat), będąc Badaczami Pisma Świętego i Świadkami Jehowy, nie nauczali nic o palu?”.

 

Przypomnij sobie co Towarzystwo Strażnica uczy o Russellu:

„Był wybitnym badaczem Biblii” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 622).

 

Towarzystwo Strażnica w swoim Nowym Testamencie czyli „Chrześcijańskich Pismach Greckich” (1994 s. 419) podaje, że już w roku 1878 była wydana książka autorstwa H. Fuldy, który rzekomo kwestionował krzyż Jezusa. Również wymienia się inne dzieło P. W. Schmidta z roku 1904 (j/w. s. 419).

Dlaczego więc przez tyle lat Towarzystwo Strażnica nie odrzucało krzyża, ale czekało aż do roku 1936?

A może Russell i przez wiele lat Rutherford znali te ‘argumenty’ różnej maści racjonalistów i ateistów, ale je świadomie odrzucali?

Dlaczego wcześniej nie przekonywały ich dowody przytaczanych ludzi?

Czyżby więc nie byli aż tak „wybitnymi Badaczami Pisma Świętego”?

Poproś o przyniesienie dawnych publikacji Towarzystwa Strażnica, które uczyły o krzyżu i zawierały ilustracje.

Poproś o dawną publikację z roku 1936, która wprowadziła pal, by zobaczyć jakie wtedy „podano dowody, że Chrystus nie umarł na krzyżu”.

Poproś o wcześniejsze dowody, że Jezus umarł na krzyżu.

 

Oto fragment z omawianej książki pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995):

„Przez lata Badacze Pisma Świętego rozpoznawali się po oznace przedstawiającej krzyż i koronę; od roku 1891 do 1931 symbol ten widniał też na stronie tytułowej ‘Strażnicy’. Jednakże w roku 1928 zwrócono uwagę, iż nie jakaś ozdoba, ale działalność w charakterze świadka pokazuje, czy ktoś jest chrześcijaninem. W roku 1936 podano dowody, że Chrystus nie umarł na krzyżu wykonanym z dwu poprzecznych belek lecz na palu” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 200).

 

Na tej samej stronie (s. 200) na ilustracji pokazano ową oznakę krzyża z koroną, oraz ten symbol na czasopiśmie Strażnica (patrz też s. 724).

Prócz tego na zdjęciu (s. 216) ukazano krzyż na budynku Towarzystwa Strażnica wkomponowany w napis BROOKLYN TABERNACLE (litera „T” jest przedstawiona jako powiększony i pogrubiony krzyż – †).

 

Oto jeszcze fragment z jednej z publikacji, która wymienia wiele zmian w naukach Towarzystwa Strażnica:

„Przez wiele lat Badacze Pisma Świętego przywiązywali wielką wagę do krzyża, uważając go za symbol chrystianizmu. Nosili nawet znaczek przedstawiający krzyż i koronę. Ponieważ Jezus polecił swym naśladowcom, by jak mówi Biblia gdańska, wzięli swój ‘krzyż’, wielu było przekonanych, że tak właśnie wyglądało narzędzie kaźni Jezusa (Mateusza 16:24; 27:32). Przez kilkadziesiąt lat symbol ów widniał także na stronie tytułowej czasopisma Strażnica. Książka Bogactwo, opublikowana przez Towarzystwo w roku 1936, wykazała jednak, że Jezus Chrystus nie został zgładzony na krzyżu, lecz na pionowym słupie, czyli palu” (Strażnica Nr 10, 1995 s. 20).

Przeczytaj jeszcze  Bednarski: „Nowe światła” w sprawie znaczenia terminu Jehowa

 

Zauważ, na okładce Strażnicy nigdy nie rysowano na stałe pala, a przez wiele lat ukazywano krzyż!

Na budynku Towarzystwa Strażnica nie umieszczano nigdy pala, a zamieszczano krzyż!

Czy można wierzyć organizacji, która „przywiązywała wielką wagę do krzyża”, a później powiedziała swoim wyznawcom, że to ‘pogański’ znak?

Kto wcześniej im ten rzekomo ‘pogański’ znak zaszczepił?

Czy sami badacze krzyż wymyślili, czy Towarzystwo Strażnica im o nim nauczało?

 

NIEMORALNOŚĆ ŚWIADKÓW JEHOWY

 

Zapytaj: „Dlaczego Świadkowie Jehowy przedstawiają siebie często jako wyjątkowo moralnie prowadzących się ludzi, a ich podręcznik wspomina o ich różnych grzechach?”.

„Dlaczego, pomimo że stosują sankcję wykluczenia z organizacji, nigdy nie udaje im się osiągnąć stanu czystości moralnej organizacji?”.

„Dlaczego twierdzą, że gdyby wszyscy byli Świadkami Jehowy, to byłby ‘raj na ziemi’, pomimo tego, że widać jak wielu jest u nich grzeszników?”.

 

Oto fragmenty z omawianej książki pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995):

„niektórzy Świadkowie Jehowy dochodzili do wniosku, że dopóki się pilnie głosi, pozwalanie sobie na nieco swobody w dziedzinie moralności płciowej jest sprawą czysto osobistą. Wprawdzie w Strażnicy z 1 marca 1935 roku otwarcie powiedziano, że udział w służbie polowej nikogo nie upoważnia do niemoralnego postępowania, ale nie wszyscy wzięli to sobie do serca. (…) Z czasem w celu zachowania czystości moralnej w obrębie organizacji zaczęto podejmować jeszcze bardziej stanowcze środki” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 173-174);

 

„Wpływ rewolucji seksualnej z lat sześćdziesiątych nie ominął Świadków Jehowy. Co roku wykluczano kilka tysięcy osób – niewielki ułamek ich ogólnej liczby – przeważnie za niemoralność” (j/w. s. 103);

 

„W ostatnich latach na całym świecie młodzi ludzie coraz częściej współżyją ze sobą bez ślubu. Młodzież z rodzin Świadków Jehowy znalazła się pod presją otoczenia i zaczęła czasem przyjmować styl życia tego świata” (j/w. s. 175);

 

„Niestety, ostatnimi czasy trzeba było co roku wykluczać kilkadziesiąt tysięcy zatwardziałych grzeszników. W gronie tym znaleźli się także znani starsi” (j/w. s. 187).

 

Patrz też inne wypowiedzi o niemoralności u Świadków Jehowy na stronach 172-177, 187.

 

Ciekawe, że w innym miejscu omawiana książka, zawiera taką oto wypowiedź:

„W świecie, który ‘zatracił wszelkie poczucie moralności’, Świadkowie słyną z tego, że prowadzą życie uczciwe i czyste moralnie…” (j/w. s. 714).

 

Czy wobec powyższych grzechów Świadków Jehowy, możesz być pewny, że ten głosiciel który przychodzi cię pouczać jest czysty moralnie?

 

Poproś też o Strażnicę Nr 5 z roku 1986, w której wspomniano też o niemoralności w kierowniczych gremiach Towarzystwa Strażnica (!):

„Chociaż brzmi to szokująco, ale nawet niektórym szerzej znanym w społeczności ludu Jehowy [„prominentom” ang. Strażnica Nr 1, 1986 s. 13] zdarzyło się popaść w czyny niemoralne, nie wyłączając homoseksualizmu, wymiany żon, napastowania dzieci. Trzeba też zaznaczyć, że w ubiegłym roku wykluczono ze zboru chrześcijańskiego 36.638 osób, większość z nich właśnie za pogwałcenie moralności. (…) Pora jednak na to, by starsi zborowi, słudzy pomocniczy oraz pozostali bracia i siostry wystrzegali się wszystkiego, co może prowadzić do czynów nieobyczajowych” (Strażnica Rok CVII [1986] Nr 5 s. 11).

 

TRANSFUZJA KRWI

 

Zapytaj: „Dlaczego Świadkowie Jehowy odmawiają transfuzji krwi swoim nieletnim dzieciom, które nie wiadomo czy zechciałyby zostać kiedyś głosicielami Towarzystwa Strażnica?”.

„Dlaczego do roku 1945 Towarzystwo Strażnica nie krytykowało transfuzji krwi i ją dopuszczało?”.

„Dlaczego w latach 1945-1961 nie było sankcji wykluczenia z Towarzystwa Strażnica za transfuzję, a później ją wprowadzono?”.

Poproś o dawne publikacje Towarzystwa Strażnica, które chwaliły transfuzję (np. „Nowy Dzień” Nr 3, 1936 s. 48).

 

Oto fragmenty z omawianej książki pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995):

„Gdy transfuzje zaczęły się upowszechniać, Strażnica z 1 lipca 1945 roku szczegółowo objaśniła chrześcijański pogląd na świętość krwi. (…) Na podstawie Biblii wyjaśniono w tym artykule, że Bóg pozwolił na używanie krwi jedynie w celach ofiarnych…” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 183).

 

„Zgodnie z takim zrozumieniem tej sprawy osoby, które wbrew wymaganiu Bożemu przyjmują transfuzję i nie okazują skruchy, są od roku 1961 wykluczane ze zboru Świadków Jehowy” (j/w. s. 183);

 

„W latach siedemdziesiątych wśród Świadków upowszechnił się zwyczaj noszenia przy sobie oświadczenia informującego służbę zdrowia, że w żadnych okolicznościach [nawet po utracie przytomności] nie zgadzają się na przetoczenie im krwi” (j/w. s. 185).

 

Czy Towarzystwo Strażnica znalazło dla takiego rozumowania podstawę w Biblii?

Dlaczego Towarzystwo Strażnica nie zbudowało ani jednego szpitala ‘beztransfuzyjnego’, w którym mogłoby leczyć chociażby swoich chorych głosicieli?

Chyba nie brak funduszy sprawia, że nie chce ono leczyć swoich członków metodą przez siebie dopuszczaną?

Co zrobiło w kwestii leczenia beztransfuzyjnego Towarzystwo Strażnica?

Czy wybudowało tylko na świecie setki sal zgromadzeń (w Polsce co najmniej 5), mających po ponad 1000 miejsc dla słuchaczy?

Czy tylko otworzyło prawie w każdym z krajów, gdzie są Świadkowie Jehowy, swoje centra – Domy Betel, a w wielu państwach nowoczesne drukarnie?

Czy tylko postawiono farmę w USA?

 

Omawiana książka zawiera dziesiątki zdjęć, na których widnieją obiekty Towarzystwa Strażnica z całego świata, wraz z zakupionymi hotelowcami w Nowym Jorku (patrz s. 352-401).

Wobec powyższego warto zapytać jeszcze, czy nie stać by było Towarzystwa Strażnica na wybudowanie choć jednego szpitala leczącego bez odrzucanej przez nich transfuzji krwi, wyposażonego w nowoczesny sprzęt medyczny?

 

Na koniec przytaczamy jeszcze jedną wypowiedź Towarzystwa Strażnica:

„począwszy od lat czterdziestych bieżącego stulecia świadkowie Jehowy nie godzą się na oddawanie swej krwi ani na przyjmowanie transfuzji, podczas gdy przedtem nie robili z tego żadnej kwestii” (Strażnica Rok XCIV [1973] Nr 11 s. 17).

 

INNE ZAGADNIENIA

 

W tym rozdziale tylko wskażemy na inne zagadnienia związane ze zmieniającymi się naukami Towarzystwa Strażnica. Przedstawione są w omawianej książce pt. „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995).

Każdy samodzielnie powinien przyglądnąć się tym tematom, wyciągnąć wnioski i może spróbować ułożyć sobie pytania dla swego ‘domowego’ Świadka Jehowy.

Oto niektóre sprawy:

Rozłamy i spory występujące w Towarzystwie Strażnica (s. 65-68, 208, 628).

Od roku 1931 „Świadkami Jehowy” zwano tylko „klasę niebiańską” głosicieli (s. 79-82).

Od roku 1942 „Świadkami Jehowy” zaczęto również nazywać „klasę ziemską” głosicieli (s. 83).

W roku 1932 odrzucono Żydów jako osobną klasę mającą żyć w Królestwie na ziemi (s. 141).

Niewolnikiem wiernym i rozumnym do roku 1927 zwano Russella (s. 143, 626).

W roku 1928 zarzucono obchodzenie urodzin (s. 201).

 

Oto inne nauki, w których Towarzystwo Strażnica zmieniało poglądy, a do omówienia których w książce „Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” (1995) odsyła nas jego skorowidz:

„Owce” i „kozy” (Mt 25) (s. 163-164).

Armagedon (s. 140).

Chronologia (s. 133, 632-633).

Narodziny Królestwa (s. 78-79, 138-139).

Organizacja Boga i szatana (78-79).

„Drugie owce” mają głosić (s. 292).

„Drugie owce” mają przyjąć chrzest (s. 83).

„Drugie owce” otrzymują zadania (s. 216).

Mianowanie starszych (nadzorców) (s. 106, 213-214, 217-221, 233, 639-640).

Osobne zebrania dla dzieci i młodzieży (s. 245-246).

Rozwijanie charakteru (s. 173).

Neutralność (s. 193-194).

Ciało Kierownicze (s. 106, 228-229, 233).

Termin „religia” (s. 567).

Wykluczanie z organizacji (s. 187).

Władze zwierzchnie (Rz 13) (s. 147, 198, 264).

Babilon Wielki (s. 147-148).

Tytoń (s. 181).

Praca związana z hazardem (s. 180).

Księga Objawienia (s. 148).

 

Oczywiście nie są to wszystkie zmiany dokonywane przez Towarzystwo Strażnica we własnej wykładni, ale tylko najważniejsze i te o których mówi omawiana książka. Skorowidz do publikacji Świadków Jehowy odsyła nas też do innych nauk i publikacji o których nie wspomina przedstawiana książka. Niektórych zmian wykładni dokonywano nawet po dwa, czy trzy razy!

Przypominamy też, że wiele z pozmienianych nauk i zwyczajów Świadków Jehowy omawia także Strażnica Nr 10, 1995 s. 15-26.

 

ZAKOŃCZENIE

 

Towarzystwo Strażnica, poprzez to, że tak często zmienia swe nauki, nie może być dobrym i prawdziwym przewodnikiem religijnym. Ono nie daje żadnej gwarancji, że nie będzie zmieniać swych pouczeń w przyszłości. Dziś o obecnej wykładni mówi, że tak uczyli Apostołowie, a jutro, gdy zmieni ją, znów będzie twierdziło, że to nauka apostolska. Które więc pouczenia pochodziły od uczniów Jezusa? Te dawniejsze, czy te dzisiejsze, czy te które się dopiero pojawią?

 

Pamiętajmy, że Towarzystwo Strażnica potrafi zmieniać nawet swoje „najważniejsze” nauki, a cóż dopiero powiedzieć, o tych mniej istotnych. Przypomnijmy, że wykładnię o „pokoleniu roku 1914” zaliczano do tych „najważniejszych”:

„Dni ostatnie: Wierzą, że od roku 1914 żyjemy w dniach ostatnich tego złego systemu rzeczy; że niektórzy świadkowie wydarzeń roku 1914 ujrzą całkowitą zagładę tego złego świata; że ludzie miłujący sprawiedliwość ocaleją i będą mogli żyć na oczyszczonej ziemi. (…) (W powyższym zestawieniu omówiono w dużym skrócie tylko kilka najważniejszych wierzeń Świadków Jehowy…)” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 1991 s. 346).

W tej samej książce, którą zacytowaliśmy, w edycji z roku 2001 (s. 342) Towarzystwo Strażnica usunęło słowa dotyczące wspomnianego „pokolenia roku 1914”!

Jak wierzyć organizacji, która uczy czegoś z całą mocą, a później się z tego wycofuje i odrzuca tą rzekomo biblijną naukę?

 

Na zakończenie wypada przypomnieć, że nie tylko musimy się bronić przed zarzutami Świadka Jehowy mieszkającego z nami w domu, ale należy zgłębiać wiedzę biblijną, którą nasz Kościół przekazywał przez wieki.

Trzeba z Pismem Świętym w ręku umieć odpowiadać na pytania i zarzuty kierowane do nas. Niech ponaglają nas w tym słowa Apostoła Piotra:

„Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnością i bojaźnią [Bożą] zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają” 1P 3:15-16.

Włodzimierz Bednarski

 

Print Friendly, PDF & Email

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *